Zakaz ruchu ciężarówek w Wielkanoc 2026 – konkretne daty i zasady dla transportu
Okres Świąt Wielkanocnych to jeden z tych momentów w roku, kiedy ruch na drogach wyraźnie się zwiększa. Dla branży transportowej oznacza to nie tylko większą ostrożność, ale też konieczność uwzględnienia obowiązujących zakazów ruchu pojazdów ciężarowych.
Data:
1.4.2026
Czas czytania:
13 min.
Dokładne daty i godziny zakazów ruchu ciężarówek w Polsce
Zakazy ruchu pojazdów ciężarowych w Polsce regulowane są przez Rozporządzenie Ministra Transportu z dnia 31 lipca 2007 r. w sprawie okresowych ograniczeń oraz zakazu ruchu niektórych rodzajów pojazdów na drogach (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 2423).
Rozporządzenie określa:
pojazdy objęte zakazem,
dni oraz godziny obowiązywania ograniczeń,
katalog wyjątków, w których zakaz nie ma zastosowania.
W 2026 roku Wielkanoc przypada w dniach:
Niedziela Wielkanocna – 5 kwietnia 2026
Poniedziałek Wielkanocny – 6 kwietnia 2026
Właśnie w tych dniach w Polsce obowiązują zakazy ruchu pojazdów ciężarowych o DMC powyżej 12 ton:
5 kwietnia (niedziela) – zakaz w godzinach 08:00–22:00
6 kwietnia (poniedziałek) – zakaz w godzinach 08:00–22:00
Zakaz dotyczy pojazdów samochodowych oraz zespołów pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 12 ton (z wyłączeniem autobusów) i obowiązuje na wszystkich drogach publicznych w Polsce.
Czy ograniczenia obowiązują w sobotę przed świętami?
W praktyce bardzo ważny jest również dzień przed świętami, czyli:
4 kwietnia (sobota) – zakaz w godzinach 18:00 – 22:00
Oznacza to, że transport może być realizowany normalnie do godziny 18:00 oraz od 22:00 do 8:00 w niedzielę. To często kluczowy moment na „domknięcie” transportów przed rozpoczęciem zakazów.
Podsumowując:
Data
Dzień
Zakaz
Godziny
4 kwietnia
Sobota
tak
18:00 – 22:00
5 kwietnia
Niedziela Wielkanocna
tak
08:00 – 22:00
6 kwietnia
Poniedziałek Wielkanocny
tak
08:00 – 22:00
Gdzie sprawdzić wyjątki i szczegóły?
Warto pamiętać, że od obowiązujących w czasie świąt zakazów ruchu przewidziano szereg wyjątków. Obejmują one m.in. pojazdy realizujące transport artykułów szybko psujących się, przewozy medyczne, udział w akcjach ratowniczych czy transport powrotny z zagranicy. Z wyłączeń mogą korzystać również niektóre pojazdy wykonujące określone zadania publiczne lub specjalistyczne przewozy. Należy jednak podkreślić, że szczegółowy i kompletny wykaz wszystkich wyjątków został określony w odpowiednim Rozporządzeniu – jego pełna treść, wraz z dokładnymi warunkami stosowania wyłączeń, dostępna jest pod linkiem zamieszczonym na początku artykułu.
O czym łatwo zapomnieć?
Wielkanoc w Europie nie zawsze wygląda tak samo:
w wielu krajach obowiązują zakazy już od Wielkiego Piątku
godziny i zakres ograniczeń różnią się między państwami
często obejmują główne trasy tranzytowe
Dlatego przy planowaniu tras międzynarodowych koniecznie trzeba sprawdzić aktualne przepisy dla każdego kraju po drodze. Aktualne zestawienia zakazów – zarówno dla Polski, jak i innych krajów UE – dostępne są na stronie: drivia.pl → Baza wiedzy → Aktualności - Przejdź
Dokładne daty i godziny zakazów ruchu ciężarówek w Polsce
Zakazy ruchu pojazdów ciężarowych w Polsce regulowane są przez Rozporządzenie Ministra Transportu z dnia 31 lipca 2007 r. w sprawie okresowych ograniczeń oraz zakazu ruchu niektórych rodzajów pojazdów na drogach (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 2423).
Rozporządzenie określa:
pojazdy objęte zakazem,
dni oraz godziny obowiązywania ograniczeń,
katalog wyjątków, w których zakaz nie ma zastosowania.
W 2026 roku Wielkanoc przypada w dniach:
Niedziela Wielkanocna – 5 kwietnia 2026
Poniedziałek Wielkanocny – 6 kwietnia 2026
Właśnie w tych dniach w Polsce obowiązują zakazy ruchu pojazdów ciężarowych o DMC powyżej 12 ton:
5 kwietnia (niedziela) – zakaz w godzinach 08:00–22:00
6 kwietnia (poniedziałek) – zakaz w godzinach 08:00–22:00
Zakaz dotyczy pojazdów samochodowych oraz zespołów pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 12 ton (z wyłączeniem autobusów) i obowiązuje na wszystkich drogach publicznych w Polsce.
Czy ograniczenia obowiązują w sobotę przed świętami?
W praktyce bardzo ważny jest również dzień przed świętami, czyli:
4 kwietnia (sobota) – zakaz w godzinach 18:00 – 22:00
Oznacza to, że transport może być realizowany normalnie do godziny 18:00 oraz od 22:00 do 8:00 w niedzielę. To często kluczowy moment na „domknięcie” transportów przed rozpoczęciem zakazów.
Podsumowując:
Data
Dzień
Zakaz
Godziny
4 kwietnia
Sobota
tak
18:00 – 22:00
5 kwietnia
Niedziela Wielkanocna
tak
08:00 – 22:00
6 kwietnia
Poniedziałek Wielkanocny
tak
08:00 – 22:00
Gdzie sprawdzić wyjątki i szczegóły?
Warto pamiętać, że od obowiązujących w czasie świąt zakazów ruchu przewidziano szereg wyjątków. Obejmują one m.in. pojazdy realizujące transport artykułów szybko psujących się, przewozy medyczne, udział w akcjach ratowniczych czy transport powrotny z zagranicy. Z wyłączeń mogą korzystać również niektóre pojazdy wykonujące określone zadania publiczne lub specjalistyczne przewozy. Należy jednak podkreślić, że szczegółowy i kompletny wykaz wszystkich wyjątków został określony w odpowiednim Rozporządzeniu – jego pełna treść, wraz z dokładnymi warunkami stosowania wyłączeń, dostępna jest pod linkiem zamieszczonym na początku artykułu.
O czym łatwo zapomnieć?
Wielkanoc w Europie nie zawsze wygląda tak samo:
w wielu krajach obowiązują zakazy już od Wielkiego Piątku
godziny i zakres ograniczeń różnią się między państwami
często obejmują główne trasy tranzytowe
Dlatego przy planowaniu tras międzynarodowych koniecznie trzeba sprawdzić aktualne przepisy dla każdego kraju po drodze. Aktualne zestawienia zakazów – zarówno dla Polski, jak i innych krajów UE – dostępne są na stronie: drivia.pl → Baza wiedzy → Aktualności - Przejdź
Marek Dorabiała
CEO / Założyciel
Przeczytaj więcej artykułów:
Nie zawsze jednak usunięcie danego auta z floty oznacza wymianę modelu na nowszy. W dobie trudnych czasów dla przewoźników drogowych często mamy do czynienia ze stopniową redukcją skali działalności lub czasowym zawieszeniem funkcjonowania całej firmy. Sprzedaż pojazdów to naturalna konsekwencja takich działań.
Niezależnie od przyczyny, zbycie pojazdu wykorzystywanego do działalności transportowej wiąże się z pewnymi obowiązkami natury prawnej oraz formalnej. W tym artykule postaram się przybliżyć najważniejsze z nich.
Sprzedaję auto – co z wypisem?
Nie prowadzę co do tego szczegółowych statystyk, jednak, jeśli miałbym wskazać najczęstszą wątpliwość, z którą dzwonią do mnie klienci pozbywający się części swojej floty, to byłby to bez wątpienia problem związany z wypisem lub licencją.
Załóżmy zatem, że przedsiębiorca ma auto zgłoszone do licencji transportowej a w pojeździe znajduje się stosowny wypis. Wypis ma zadanie potwierdzić, że przewoźnik realizujący transport danym pojazdem posiada uprawnienia do podejmowania i wykonania działalności gospodarczej w tym zakresie. Po pierwsze zatem – zanim pozbędziemy się auta, należy pamiętać, aby wspomniany przed chwilą wypis koniecznie z niego wyciągnąć. Dla nowego właściciela jest to dokument całkowicie zbędny, którym nie może się posłużyć.
Co zrobić z pozostawionym wypisem? Tutaj wiele zależy od tego, jakie są przyszłe plany przedsiębiorcy. Wypis nie jest bowiem dokumentem przypisanym do konkretnego numeru rejestracyjnego i może dalej pełnić swoją rolę w innym pojeździe wykorzystywanym przez tą samą firmę. Z taką sytuacją możemy mieć do czynienia na przykład w przypadku wymiany pojazdów – jeden pojazd zostanie sprzedany i na jego miejsce pojawia się nowy. Wówczas wypis ze zbywanego pojazdu bez problemu można przełożyć do auta nabytego. Najważniejsze to pamiętać, aby liczba posiadanych wypisów nie przekroczyła liczby pojazdów, dla których przewoźnik udokumentował swoją zdolność finansową w urzędzie. Ustawa o transporcie drogowym stwierdza bowiem, że:
Przedsiębiorca jest obowiązany zwrócić ponadliczbowe wypisy do organu, który je wydał w terminie 7 dni od dnia, w którym łączna liczba wypisów przekroczyła liczbę pojazdów, dla których został udokumentowany wymóg zdolności finansowej, zgodnie z art. 7 rozporządzenia (WE) nr 1071/2009.
Zgodnie z pozycją 1.2 taryfikatora znajdującego się w załączniku 3 do Ustawy posiadanie wypisów w łącznej liczbie przekraczającej liczbę pojazdów, dla których został udokumentowany wymóg zdolności finansowej zagrożone jest karą w wysokości 500 zł za każdy ponadliczbowy wypis.
Niezależnie od tego, czy dochodzi do redukcji floty czy jedynie do wymiany aut, zaistniałą sytuację należy zgłosić do urzędu, który wydał firmie zezwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego (licencję krajową). Sprawę trzeba zatem skierować do Starostwa Powiatowego, Urzędu Miasta lub też do Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego (GITD). Najprostszym sposobem potwierdzenia danych wydawcy dokumentu jest przeczytanie tej informacji wprost z wypisu lub odwiedziny strony Krajowego Rejestru Elektronicznego Przedsiębiorców Transportu Drogowego (KREPTD): Ewidencja przedsiębiorców transportu drogowego - Krajowy Rejestr Elektroniczny Przedsiębiorców Transportu Drogowego
Na zgłoszenie zmian ustawodawca daje przewoźnikowi 28 dni od daty ich zaistnienia. Czasu jest zatem sporo.
Jeżeli potrzebujesz wsparcia w zakresie zgłoszenia zmian w licencji – zapraszamy do kontaktu.
Sprzedaję auto – co z tachografem?
W odniesieniu do tachografu najważniejszym obowiązkiem po stronie przewoźnika, przed finalizacją sprzedaży auta, jest pobranie danych zarejestrowanych przez urządzenie. Ich późniejsze odzyskanie może być bardzo kłopotliwe a ciągłość danych ma niezwykle istotne znaczenie w kontekście przyszłej kontroli oraz bieżącej analizy czasu pracy.
Wczytanie pełnych informacji z tachografu możliwe jest wyłącznie w przypadku użycia karty przedsiębiorstwa danego przewoźnika oraz aktywnej blokady firmowej. Czy koniecznie należy ją dezaktywować jeszcze przed usunięciem auta z floty? Takie postępowanie zalecam, aczkolwiek nowy nabywca automatycznie zdejmie starą blokadę wsuwając do tachografu swoją kartę przedsiębiorstwa. Taryfikator nie przewiduje również żadnej sankcji za niedopilnowanie tej kwestii.
Pisząc artykuł pod koniec sierpnia 2026 roku nie można zapomnieć również o kwestii refinansowania wymiany tachografów. Zbliża się bowiem 31 dzień miesiąca – termin, do którego należało utrzymać zgłoszenie pojazdu (objętego wsparciem) do licencji wspólnotowej. Wcześniejsza sprzedaż auta z tachografem, na który otrzymało się refinansowanie, możliwa była wyłącznie za zgodą Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Po tej dacie przewoźnik będzie jedynie zobowiązany do przechowywania dokumentów świadczących o wymianie tachografu (np. faktur) oraz wydruków danych technicznych i informacji o kalibracji.
Sprzedaję auto – czy muszę zgłaszać to do urzędu?
Zbycie pojazdu zarejestrowanego w Polsce wiąże się z koniecznością zawiadomienia właściwego organu. Na dokonanie tej czynności sprzedający ma 30 dni kalendarzowych od dnia zbycia, czyli najczęściej od daty wystawienia faktury albo podpisania umowy. Niedopełnienie obowiązku może skutkować karą administracyjną w wysokości 250 zł.
Zawiadomienie należy skierować do wydziału komunikacji właściwego ze względu na miejsce zamieszkania albo siedzibę dotychczasowego właściciela. Można je złożyć osobiście, wysłać pocztą lub przekazać elektronicznie. Potrzebne będą dane nabywcy oraz kopia dokumentu potwierdzającego sprzedaż. Usługa jest bezpłatna, a potwierdzenie zgłoszenia warto zachować na wypadek późniejszych mandatów, opłat drogowych lub innych należności związanych z pojazdem.
Wyrejestrowanie jest odrębną procedurą i dotyczy między innymi kradzieży, demontażu, trwałej utraty oraz sprzedaży lub wywozu pojazdu za granicę. Zwykła sprzedaż auta innemu podmiotowi w Polsce nie stanowi podstawy do jego wyrejestrowania.
Sprzedaję auto – co z polisą?
Sprzedaż pojazdu nie powoduje automatycznego rozwiązania umowy OC. Polisa przechodzi z mocy prawa na nabywcę, dlatego sprzedający powinien przekazać mu potwierdzenie zawarcia ubezpieczenia.
O sprzedaży trzeba jednak poinformować zakład ubezpieczeń w terminie 14 dni. W zgłoszeniu należy podać dane nabywcy - w przypadku osoby fizycznej imię, nazwisko, adres i numer PESEL, a w przypadku osoby prawnej nazwę, adres siedziby oraz numer REGON.
Do chwili skutecznego powiadomienia ubezpieczyciela sprzedający i nabywca odpowiadają solidarnie za zapłatę składki przypadającej za okres po sprzedaży. Nie warto więc odkładać zgłoszenia, ponieważ zakład ubezpieczeń może dochodzić nieopłaconej części składki również od poprzedniego właściciela.
Nabywca może korzystać z dotychczasowego OC do końca okresu ubezpieczenia albo wypowiedzieć polisę i zawrzeć nową. W razie wypowiedzenia sprzedającemu przysługuje zwrot składki za niewykorzystany okres ochrony. Trzeba również pamiętać, że przejęta polisa nie przedłuży się automatycznie na kolejny rok.
Inaczej może wyglądać sytuacja z dobrowolnymi ubezpieczeniami, takimi jak AC czy assistance. Ich dalszy los zależy od warunków konkretnej umowy, dlatego po sprzedaży należy skontaktować się z ubezpieczycielem.
Sprzedaję auto – o czym jeszcze pamiętać?
Pojazd wykorzystywany w transporcie jest zwykle przypisany nie tylko do licencji i polisy, lecz także do wielu dodatkowych systemów. Przed jego przekazaniem warto zatem sprawdzić konto w systemie e-TOLL. Urządzenie OBU albo ZSL należy odłączyć od sprzedawanego pojazdu w Internetowym Koncie Klienta, a następnie dezaktywować, zwrócić lub przypisać do innego auta. Pozostawienie aktywnego urządzenia może prowadzić do naliczania opłat na konto dotychczasowego właściciela. Podobne działania trzeba wykonać w zagranicznych systemach opłat drogowych oraz u operatorów urządzeń działających w ramach EETS.
Pojazd należy również usunąć lub przepisać w systemach telematycznych, GPS, kartach paliwowych, aplikacjach flotowych i umowach serwisowych. Przed przekazaniem auta warto skasować zapisane dane firmy, kierowców, tras i kontaktów, a także odebrać wyposażenie należące do przedsiębiorstwa. Dotyczy to między innymi kart paliwowych, urządzeń lokalizacyjnych, telefonów, dokumentów przewozowych i elementów wyposażenia kabiny.
Sprzedaż trzeba także prawidłowo udokumentować pod względem księgowym i podatkowym. Jeżeli pojazd stanowił środek trwały przedsiębiorstwa, należy wystawić odpowiedni dokument sprzedaży, rozliczyć przychód i podatek VAT zgodnie z sytuacją firmy oraz wykreślić auto z ewidencji środków trwałych. Szczególnej uwagi wymaga pojazd będący przedmiotem leasingu, kredytu lub zabezpieczenia- przed sprzedażą należy potwierdzić, czy przedsiębiorca rzeczywiście może nim swobodnie rozporządzać.
Podsumowanie
Sprzedaż pojazdu wykorzystywanego w firmie transportowej nie kończy się na podpisaniu umowy i przekazaniu kluczyków. Wycofanie auta z floty wiąże się z kilkoma obowiązkami dotyczącymi licencji transportowej, tachografu, rejestracji oraz ubezpieczenia.
Zakres wymaganych działań zależy między innymi od tego, czy pojazd zostanie zastąpiony nowym, czy jego sprzedaż oznacza trwałe zmniejszenie floty. Warto więc wcześniej sprawdzić dokumenty związane z autem, pobrać potrzebne dane i dopilnować wymaganych zgłoszeń. Pozwoli to uporządkować sytuację formalną firmy i uniknąć problemów, które mogą ujawnić się dopiero podczas kontroli lub po przekazaniu pojazdu nowemu właścicielowi.
Michał Pasik
Kierownik ds. szkoleń i rozwoju
Regulacje Prawne
13 min.
Sprzedaż auta w firmie – co dalej?
Rotacja floty w firmie transportowej to nieodłączny element cyklu, który można zaobserwować niemal u każdego przewoźnika. Wymiana taboru na nowszy wiąże się w sposób oczywisty z koniecznością poniesienia określonych kosztów, które bywają jednak dosyć szybko rekompensowane korzyściami płynącymi z posiadania pojazdów mniej doświadczonych czasem. Do takich korzyści zaliczyłbym z pewnością większą niezawodność, niższe opłaty drogowe (dla pojazdów spełniających bardziej rygorystyczne normy EURO) oraz poprawę komfortu pracy kierowców i wizerunku firmy.
Dlaczego niższy VAT na paliwo nie oznacza oszczędności dla przewoźników?
17 sierpnia 2026 r. na polskich stacjach paliw zagościła druga odsłona rządowego programu CPN, to znaczy „Ceny Paliwa Niżej”. Jego naczelnym założeniem jest ochrona portfeli Polaków poprzez obniżenie stawki podatku od towarów i usług (z ang. VAT) oraz wprowadzenie maksymalnej ceny detalicznej benzyny i oleju napędowego. Skutkiem jego wdrożenia już pierwszego dnia odnotowano średni spadek cen benzyny o 85 groszy a oleju napędowego o 70 groszy na litrze. Dzięki temu, przykładowo tankując samochód osobowy z 50-litrowym zbiornikiem paliwa, przy kasie można zapłacić ok. 40 złotych mniej.
W stosunku do pierwszej wersji programu, która funkcjonowała od marca do czerwca, nie zdecydowano się jednak na obniżkę akcyzy, dlatego też skala obniżki jest mniejsza, a sam pakiet wprowadzono na dwa tygodnie i wraz z końcem wakacji ma wrócić standardowa stawka VAT i zniknąć cena maksymalna.
Niższy VAT nie oznacza oszczędności dla przedsiębiorcy
O ile dla osób nieprowadzących działalności gospodarczej program CPN oznacza faktycznie mniejsze wydatki na paliwo, o tyle dla przedsiębiorców sprawa może wyglądać z goła inaczej. W szczególności, gdy pod uwagę weźmiemy firmy transportowe, których flota wykorzystywana jest w stu procentach do celów prowadzonej działalności przewozowej. W ich przypadku obniżenie stawki VAT z 23% do 8% nie wpłynie w żaden sposób na koszty działalności.
Wynika to wprost z charakterystyki podatku od towarów i usług. Jego koszt z ekonomicznego punktu widzenia ponosi konsument końcowy. Przedsiębiorca może natomiast skorzystać z odliczenia, czyli pomniejszenia VATu, który sam musiałby zapłacić do urzędu skarbowego z tytułu własnego biznesu, o wartość podatku naliczonego podczas zakupów poniesionych na rzecz prowadzonej działalności. Na koniec dnia konta przewoźników obciążane są najczęściej ceną netto zatankowanego paliwa, zaś VAT zostaje potrącony, nie rzutując bezpośrednio na wynik finansowy firmy. Faktyczne nakłady poniesione z tego tytułu pozostają niezmienione.
Na tej podstawie, w przeciwieństwie do poprzedniczki, ta edycja nie przyniesie realnych oszczędności dla przewoźników i nie wpłynie realnie na koszty transportu. Pierwsza odsłona CPN, która dodatkowo obniżała akcyzę na paliwa, faktycznie wpływała na cenę netto, na co jednak nie można liczyć w tym przypadku. Na domiar złego w okresie od ogłoszenia do ponownego uruchomienia programu wzrosła cena baryłki, co – mimo obniżki na pylonach – wywołało delikatny wzrost cen bazowych.
Płynność finansowa zamiast oszczędności — na czym polega efekt CPN dla przewoźnika
Wprawdzie program CPN nie wygeneruje oszczędności dla firm transportowych sensu stricto, jego wprowadzenie pozwala udrożnić przepływy pieniężne w przedsiębiorstwie. Wspomniany wcześniej mechanizm odliczania VATu zmusza przewoźników do zamrożenia środków na czas od zakupu paliwa do czas opłaty należnego podatku wynikającego z prowadzonej działalności. 8-procentowa stawka udrożni zatem nieco cash flow, a niewstrzymane na pewien okres fundusze, mogą być bieżąco inwestowane przez przedsiębiorcę. Finalnie koszty pozostaną na tym samym lub zbliżonym poziomie, jednak doraźnie pakiet rządowy może w niektórych przypadkach wpłynąć na obrót.
Brak pozytywnego odbioru działań rządu ze strony branży transportowej, biorąc pod uwagę powyższe czynniki, nie powinien nikogo zaskakiwać. Realne korzyści wynikające z programu są bowiem znikome a powoływanie się na większą przewidywalność cenową czy ograniczenie ryzyka wzrostu kosztów za sprawą ceny maksymalnej zdaje się być zaklinaniem rzeczywistości.
Wymierne korzyści jako przedsiębiorców dosięgną za to jednostki korzystające z częściowego odliczenia VAT w wymiarze 50% - w ich przypadku faktycznie część pieniędzy pozostanie zaoszczędzona.
Ryzyka i niepewności dla branży
Wspomniana już wcześniej kwestia podatkowa nie jest jedyną wadą programu z perspektywy przedsiębiorcy. Kolejną kwestią jest krótkotrwałość programu, ponieważ obecna edycja obowiązuje formalnie tylko do 31 sierpnia, a doświadczenie wiosennej odsłony programu (wielokrotnie przedłużanej między marcem a czerwcem) pokazuje, że przewoźnik nie może budować na niej długoterminowych planów zakupowych ani stawek przewozowych. Do tego dochodzi ryzyko lokalnych zaburzeń dostępności paliwa w okresie zwiększonego ruchu. Należy zadać sobie również pytanie o to, kto w dłuższej perspektywie sfinansuje program, skoro planowany podatek od zysków koncernów paliwowych napotkał przeszkody legislacyjne.
Realistyczny bilans korzyści programu CPN dla branży TSL
W tej sytuacji przewoźnicy powinni traktować ceny z okresu CPN z dozą dystansu a nie jako nowy punkt odniesienia przy negocjacjach z klientami czy budowaniu budżetów. Warto na bieżąco kontrolować cenę netto na fakturach paliwowych, żeby sprawdzić, czy obniżka VAT faktycznie się przekłada, czy raczej ceny netto rosną wskutek kotwiczenia się sprzedawców wokół limitu. Realną korzyścią, którą można świadomie wykorzystać, jest poprawa płynności finansowej wynikająca z niższej kwoty VAT zamrożonej w rozliczeniach — szczególnie przy dużym wolumenie tankowań.
Program CPN został zaprojektowany z myślą o konsumencie indywidualnym — dla niego obniżka jest w pełni odczuwalna. Dla przewoźnika efekt jest znacznie skromniejszy: z trzech filarów programu jedynie obniżka akcyzy dawała gwarantowaną oszczędność na koszcie netto, a właśnie tego elementu zabrakło w sierpniowej edycji. Obecny pakiet jest więc dla branży transportowej wyraźnie słabszy niż jego wiosenny pierwowzór — i dobrze pokazuje, jak przekaz polityczny kierowany do wyborcy-kierowcy może zostać mylnie odczytany przez przedsiębiorcę jako obietnica oszczędności, której program w rzeczywistości nie oferuje.
Otwarte pozostaje pytanie o przyszłość programu: czy zostanie przedłużony, w jakim kształcie i czy akcyza do niego wróci. Branża transportowa ma tu przestrzeń do działania — artykułowanie tego problemu w dialogu z rządem i organizacjami branżowymi może realnie wpłynąć na kształt kolejnych pakietów osłonowych.
Marek Sobczyński
Ekspert ds. licencji i transportu
Nowości
13 min.
Program CPN, czyli pułapka pozornych korzyści dla firm transportowych
Niższe ceny paliw na stacjach mogą wyglądać jak dobra wiadomość dla firm transportowych, ale w praktyce nie zawsze oznaczają realne oszczędności. W przypadku programu CPN kluczowe znaczenie ma sposób rozliczania VAT oraz jego wpływ na rzeczywisty koszt paliwa i płynność finansową przewoźnika. Sprawdzamy, co program faktycznie zmienia dla branży TSL i dlaczego cena widoczna na pylonie może być myląca.
Inaczej niż wszyscy nie będziemy jednak wywoływali sztucznej paniki: publikacja wykazu nie oznacza konieczności natychmiastowego skierowania wszystkich pojazdów do warsztatów tachografów. Warto jednak wiedzieć o co zapytać na kalibracji oraz co czeka nas przy najbliższej wizycie u technika.
Podstawę prawną podejmowanych działań stanowi art. 20 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014. Przepis zobowiązuje producentów do projektowania, badania i przeglądania urządzeń rejestrujących w taki sposób, aby możliwe było wykrywanie ich podatności na błędy i ingerencję w pracę.
Jeżeli podatność zostanie wykryta w urządzeniach znajdujących się już na rynku, producent lub jednostka certyfikująca informuje właściwy organ, który może zarządzić odpowiednie środki naprawcze. Informacja o takich działaniach przekazywana jest następnie Komisji Europejskiej.
Na tej podstawie JRC prowadzi oficjalny wykaz tachografów objętych obowiązkowymi aktualizacjami bezpieczeństwa. W tabeli wskazywane są m.in. modele urządzeń, podatne wersje oprogramowania, wersje wymagane po aktualizacji oraz daty rozpoczęcia obowiązku.
Aktualizacja nie jest więc dobrowolnym ulepszeniem proponowanym przez producenta, lecz działaniem służącym usunięciu zidentyfikowanych podatności systemu.
Stoneridge SE5000-8.1 w rewizjach B-E (wersja oprogramowania oznaczona numerami 1214 i 1619).
Obowiązek nie obejmuje automatycznie wszystkich tachografów danego producenta. Decydujące znaczenie mają model urządzenia, jego rewizja oraz zainstalowana wersja oprogramowania.
Czy trzeba natychmiast pojechać do warsztatu?
Nie. Zgodnie z tabelą opublikowaną przez JRC termin aktualizacji został określony jako: „najpóźniej podczas następnego okresowego sprawdzenia lub przy pierwszej instalacji”.
Oznacza to, że jeżeli tachograf jest już zamontowany w pojeździe i posiada ważną kalibrację wykonaną przed rozpoczęciem obowiązku aktualizacji, przewoźnik nie musi skracać jej ważności ani umawiać dodatkowej wizyty w warsztacie wyłącznie w celu wgrania nowego oprogramowania.
Aktualizację należy przeprowadzić przy pierwszym okresowym sprawdzeniu przypadającym:
po 15 lipca 2026 r. - w przypadku wskazanych tachografów VDO;
po 1 września 2026 r. - w przypadku wskazanych tachografów Stoneridge.
Przypomnijmy, że zgodnie z art. 23 rozporządzenia (UE) nr 165/2014 tachografy podlegają regularnym badaniom wykonywanym przez zatwierdzone warsztaty co najmniej raz na dwa lata.
Przykład: kalibracja wykonana przed 15 lipca
Załóżmy, że pojazd jest wyposażony w tachograf VDO DTCO 4.1 z oprogramowaniem 04.01.26, a jego okresowe sprawdzenie zostało prawidłowo wykonane w czerwcu 2026 r.
W takim przypadku właściciel pojazdu nie musi ponownie kierować go do warsztatu już w lipcu 2026 r. Aktualizacja powinna zostać przeprowadzona podczas kolejnej wizyty w serwisie tachografów.
Sama data 15 lipca 2026 r. nie unieważnia wcześniej wykonanego sprawdzenia i nie powoduje automatycznego skrócenia jego ważności.
Przykład: kalibracja tachografu wykonana po 15 lipca/1 września
Inaczej należy ocenić sytuację, w której okresowe sprawdzenie tachografu zostało przeprowadzone:
po 15 lipca 2026 r. - w przypadku objętego wykazem urządzenia VDO;
po 1 września 2026 r. - w przypadku objętego wykazem urządzenia Stoneridge.
Warsztat powinien wówczas zweryfikować model oraz wersję oprogramowania. Jeżeli urządzenie znajduje się w wykazie JRC, konieczne jest przeprowadzenie aktualizacji.
Jeżeli okresowe sprawdzenie odbyło się już po właściwej dacie, ale oprogramowanie nie zostało zaktualizowane, rekomendujemy kontakt z warsztatem. Należy ustalić, czy urządzenie rzeczywiście jest objęte obowiązkiem oraz dlaczego aktualizacja nie została przeprowadzona podczas wizyty.
Jak samodzielnie sprawdzić wersję oprogramowania?
Informacji o wersji oprogramowania najczęściej nie można odczytać w standardowym programie służącym do analizy czasu pracy kierowców. Można ją jednak sprawdzić bezpośrednio na wydruku z tachografu oraz wyświetlić na ekranie.
Należy wybrać kolejno: Wydruk → Pojazd → Dane techniczne
Na wydruku „Dane techniczne” znajduje się sekcja zawierająca informacje o producencie i urządzeniu. Wersja oprogramowania jest wskazana obok oznaczenia „V”.
W przypadku tachografu VDO zapis na wydruku może wyglądać następująco:
4141 oprogramowanie 04.01.41, zainstalowane po wymaganej aktualizacji.
W tachografach Stoneridge z kolei:
1214 i 1619 wymagające aktualizacji;
2424, 2525, 2626 zainstalowane po wymaganej aktualizacji.
Co powinien zrobić przewoźnik?
Przewoźnicy posiadający pojazdy z inteligentnymi tachografami drugiej wersji powinni przede wszystkim ustalić modele oraz wersje oprogramowania zainstalowanych urządzeń. Nie oznacza to jednak konieczności organizowania dodatkowej wizyty w warsztacie dla każdego pojazdu.
Najważniejsze zasady są następujące:
nie trzeba jechać do warsztatu przed upływem ważności obecnego okresowego sprawdzenia wyłącznie z powodu aktualizacji;
aktualizację należy wykonać podczas pierwszego okresowego sprawdzenia przypadającego po dacie rozpoczęcia obowiązku;
w przypadku nowego tachografu aktualizacja musi zostać wykonana przy jego pierwszej instalacji;
podczas umawiania wizyty warto poinformować warsztat, że urządzenie może znajdować się w wykazie JRC;
po zakończeniu usługi należy sprawdzić wersję oprogramowania i poprosić o potwierdzenie wykonania aktualizacji;
jeśli sprawdzenie przeprowadzono już po właściwej dacie bez aktualizacji, należy skontaktować się z warsztatem i wyjaśnić sytuację.
Nie ma zatem potrzeby podejmowania nerwowych działań ani natychmiastowego wyłączania pojazdów z eksploatacji. Warto jednak zweryfikować posiadane urządzenia i dopilnować aktualizacji podczas najbliższego obowiązkowego sprawdzenia. Pozwoli to uniknąć wątpliwości dotyczących zgodności tachografu z aktualnymi wymaganiami bezpieczeństwa.
Michał Pasik
Kierownik działu szkoleń i rozwoju
Tachografy
13 min.
Obowiązkowe aktualizacje tachografów VDO i Stoneridge w 2026 roku. Czy trzeba od razu jechać do warsztatu?
W prawie na poziomie unijnym nie możemy narzekać na nudę. Tylko czy to dobrze? Dopiero co pisaliśmy o nowych wytycznych w zakresie użytkowania tachografów, tymczasem Wspólne Centrum Badawcze Komisji Europejskiej (JRC) opublikowało wykaz tachografów, w których zidentyfikowano konieczność przeprowadzenia obowiązkowej aktualizacji oprogramowania zabezpieczającego. Obowiązek obejmuje wybrane urządzenia VDO oraz Stoneridge.
Zapisz się na nasz newsletter
Thank you. Your request has been sent successfully.
Oops! Something went wrong while submitting the form.
Jesteśmy dostępni 24/7, by zapewnić pełne wsparcie dla Twojego biznesu
Jeśli są Państwo zainteresowani współpracą lub mają jakiekolwiek pytania, prosimy o kontakt poprzez nasz formularz e-mailowy lub inne preferowane środki komunikacji.
Formularz został wysłany poprawnie.
Wkrótce nasz specjalista skontaktuje się z Państwem.
Oops! Something went wrong while submitting the form.
Zamknij
Formularz został wysłany poprawnie.
Wkrótce nasz specjalista skontaktuje się z Państwem.
Oops! Something went wrong while submitting the form.