Baza wiedzy

Najnowsze analizy branżowe, porady i informacje, które pomogą Ci lepiej zrozumieć transport i logistykę.

Licencje transportowe

Przedsiębiorstwo rozpoczynające działalność w zakresie transportu drogowego zazwyczaj musi uzyskać odpowiedni dokument potwierdzający posiadanie wymaganych uprawnień. Rodzaj tego dokumentu, procedura uzyskania oraz związane z tym opłaty zależą od specyfiki planowanych przewozów. Aby określić właściwe wymagania, należy uwzględnić kilka czynników

Lista z numerami w SVG
  1. Czy transport będzie mieć charakter zarobkowy czy niezarobkowy?
    Transport zarobkowy – odpłatny przewóz osób lub rzeczy. Mówiąc prościej są to typowe usługi świadczone przez firmę transportową.
    Transport niezarobkowy – inaczej nazywany przewozem na potrzeby własne. Jest to transport pomocniczy w stosunku do głównej działalności polegający na przewozie osób lub rzeczy na potrzeby firmy (np. własnego towaru lub też własnych pracowników).
  2. Czy transport dotyczy osób, czy rzeczy?
    Tu chyba sprawa jest jasna – przedsiębiorca określa czy w ramach swojej działalności zamierza przewozić rzeczy czy też osoby.
  3. Jakie pojazdy będą wykorzystywane do przewozu?
    Rodzaj potrzebnej licencji na transport uzależniony jest od dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu lub zespołu pojazdów (w transporcie rzeczy) oraz konstrukcyjnego przeznaczenia pojazdów do przewozu określonej ilości osób (w transporcie osób). Takie informacje znajdują się w dowodzie rejestracyjnym pojazdu.
  4. Czy transport będzie wykonywany tylko w Polsce, czy także za granicą?
    Nawet jednorazowy wyjazd za granicę lub też wykonanie przewozu po terenie innego kraju niż Polska (kabotaż) rodzi konieczność uzyskania uprawnień na transport międzynarodowy.

Zwolnienie z uzyskania licencji

Niektóre rodzaje przewozów nie wymagają uzyskania żadnego dodatkowego dokumentu urzędowego. To znaczy, że przedsiębiorca może legalnie rozpocząć działalność bez licencji na przewóz. Tak będzie w firmach wykonujących transport:

  • zarobkowy, pojazdami do przewozu rzeczy o dmc do 3,5 tony po kraju (do 2,5 tony międzynarodowo)
  • niezarobkowy, pojazdami do przewozu rzeczy o dmc do 3,5 tony po kraju i międzynarodowo oraz samochodami osobowymi  

W pozostałych przypadkach Ustawa o transporcie drogowym narzuca na firmę obowiązek skierowania do urzędu wniosku o udzielenie stosownej licencji.

Transport zarobkowy – jakie licencje, gdzie uzyskać, koszt

Najważniejszym dokumentem w zarobkowym transporcie drogowym jest zezwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego. Jest ono wymagane w stosunku do firm wykonujących przewóz rzeczy pojazdami o dmc powyżej 3,5 tony (powyżej 2,5 tony w transporcie międzynarodowym) oraz autobusami. Warunki do uzyskania zezwolenia określa Rozporządzenie unijne o numerze 1071/2009 i są to:

Rzeczywista i stała siedziba Firma musi wykazać, że posiada odpowiednie lokale, w których jest w stanie przechowywać dokumentację transportową oraz bazę transportową dla pojazdów. Wymagane jest również dysponowanie co najmniej jednym pojazdem.
Dobra reputacja Przedsiębiorca oraz zarządzający transportem muszą udokumentować swoją niekaralność w zakresie określonym w art. 5 ust. 2a Ustawy o transporcie drogowym.
Zdolność finansowa Firma musi wykazać, że posiada odpowiednio wysokie zabezpieczenie finansowe na pojazdy w swojej flocie. Zdolność finansową można udokumentować sprawozdaniem finansowym a w przypadku jego braku – np. polisą odpowiedzialności zawodowej przewoźnika.
Kompetencje zawodowe Przedsiębiorca wskazuje co najmniej jedną osobę posiadającą Certyfikat Kompetencji Zawodowych, która przejmuje rolę zarządzającego transportem.

Spełnianie przytoczonych wymagań dokumentuje się na specjalnych drukach urzędowych wraz z niezbędnymi załącznikami.

Uzyskanie zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego uprawnia do bezterminowego zarobkowego przewozu krajowego. W przypadku chęci świadczenia swoich usług poza granicami Polski, przewoźnik musi wnioskować dodatkowo o licencję wspólnotową wydawaną na 5 lub 10 lat. Co ważne, do udzielenia licencji wymagane jest  posiadanie zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika. Upraszczając – żeby uzyskać „międzynarodówkę” trzeba posiadać „krajówkę”.

Urzędem właściwym w sprawie udzielenia zezwolenia jest starostwo powiatowe właściwe dla miejsca prowadzenia działalności gospodarczej, zaś w przypadku licencji – Główny Inspektorat Transportu Drogowego (GITD). Firma może również złożyć wniosek o wydanie obydwu dokumentów jednocześnie – wówczas kieruje go bezpośrednio do GITD.  

‍

Cena uzyskania zezwolenia to 1000 zł oraz 110 zł za każdy wypis (wypis to dokument, który należy przechowywać w pojeździe podczas przewozu). Za licencję wspólnotową przedsiębiorca musi zaś uiścić dodatkowo kwotę 4000 zł (licencja na 5 lat) lub 8000 zł (licencja na 10 lat). Wypis z „międzynarodówki” wymaga opłaty w wysokości 440 lub 880 zł.  

Transport na potrzeby własne – jakie licencje, gdzie uzyskać, koszt

Zupełnie inną ścieżkę powinni obrać przedsiębiorcy, którzy zamierzają wykonywać transport pomocniczo w stosunku do głównej działalności firmy. W takim przypadku, konieczne może okazać się uzyskanie zaświadczenia na przewozy na potrzeby własne.  

Wyróżniamy zaświadczenia krajowe i międzynarodowe, które wydaje się niezależnie od siebie na czas nieoznaczony (krajowe)/na okres do 5 lat (międzynarodowe).  

Urzędem właściwym w sprawie udzielenia krajowego zaświadczenia jest starostwo powiatowe właściwe dla miejsca prowadzenia działalności gospodarczej, zaś w przypadku wykonywania tras międzynarodowych – Główny Inspektorat Transportu Drogowego (GITD).  

Podstawą do pozytywnego rozpatrzenia wniosku jest przedstawienie wykazu pojazdów, którymi będzie wykonywany ten typ transportu oraz uiszczenie opłaty. Cena uzyskania zaświadczenia na przewozy na potrzeby własne nie przekracza 500 zł oraz 100 zł za wypis.  

Zmiany w licencji

Zgodnie z przepisami, przewoźnik jest zobowiązany zgłaszać wszelkie zmiany w licencji lub w dokumentach, na podstawie których ją wydano. To z kolei oznacza, że urząd należy poinformować o takich kwestiach jak:

  • nabycie nowego pojazdu lub zbycie pojazdu
  • zmiana numerów rejestracyjnych aut
  • zmiana osoby zarządzającej transportem
  • zmiana nazwy lub adresu firmy  
  • zmiana adresu bazy eksploatacyjnej
  • zmiana formy prowadzonej działalności
  • przejęcie firmy w przypadku śmierci przedsiębiorcy

Do urzędu trzeba się również zwrócić w przypadku chęci uzyskania dodatkowego wypisu albo zdania nadmiarowego wypisu. Ustawodawca zastrzega bowiem, że przedsiębiorca nie powinien posiadać większej ilości wypisów niż liczba pojazdów, na które wykazano zdolność finansową.  

Licencja spedycyjna – co to jest, jak ją uzyskać, koszt

Zacznijmy od tego, że licencja spedycyjna… nie występuje w polskim prawodawstwie.  Jest to potoczna nazwa, którą zwykło się określać licencję na pośrednictwo przy przewozie. Uprawnia ona przedsiębiorcę do pośrednictwa w organizacji przewozów, ale nie do ich fizycznego wykonywania. Spedytor pełni rolę łącznika między nadawcą ładunku a przewoźnikiem – planuje transport, wybiera wykonawcę, negocjuje warunki, dba o dokumentację i nadzoruje przebieg przewozu, ale nie przewozi towarów samodzielnie.

Uzyskanie licencji na pośrednictwo pozwala legalnie wykonywać działalność zarówno w kraju jak i międzynarodowo. Wniosek należy skierować do starostwa właściwego dla miejsca prowadzenia działalności (pośrednictwo przy przewozie rzeczy) lub do GITD (pośrednictwo przy przewozie osób).  

Ustawa o transporcie drogowym wskazuje, że rozpoczęcie działalności pośrednika przy transporcie rzeczy wiąże się ze spełnieniem następujących warunków:

  • wyznaczenie osoby zarządzającej transportem z Certyfikatem Kompetencji Zawodowych
  • zabezpieczenie finansowe działalności w kwocie 50 tyś. euro (np. sprawozdaniem finansowym lub środkami na rachunku bankowym)
  • oświadczenie o niekaralności osoby/osób prowadzącej/cych działalność gospodarczą

Wysokość opłaty za licencję zależy od okresu na jaki ma być ona wydana i wynosi:

  • 800 zł – opłata za licencję ważną od 2 do 15 lat 
  • 900 zł – opłata za licencję ważną od 15 do 30 lat 
  • 1000 zł – opłata za licencję ważną od 30 do 50 lat 

‍

13 min.
Licencje transportowe
Planujesz rozpocząć działalność w transporcie drogowym i zastanawiasz się, jakie formalności Cię czekają? W tym wpisie znajdziesz przystępne wyjaśnienie, jakie licencje i zezwolenia są potrzebne w zależności od rodzaju przewozów, używanych pojazdów i tras. Dowiesz się także, ile to kosztuje, gdzie złożyć wnioski oraz czym tak naprawdę jest potocznie nazywana „licencja spedycyjna”.
Brak wpisów do wyświetlenia.
Resetuj filtry
Wyszukaj lub filtruj
Thank you! Your submission has been received!
Oops! Something went wrong while submitting the form.

Ile urlopu należy się kierowcy

Kierowcy na pełnym etacie przysługuje rocznie 20 dni urlopu przy stażu urlopowym krótszym niż 10 lat albo 26 dni przy stażu wynoszącym co najmniej 10 lat. Przy niepełnym etacie wymiar jest odpowiednio pomniejszany. Znaczenie ma również to, czy kierowca jest zatrudniony przez cały rok.

Staż urlopowy to nie tylko lata przepracowane w Twojej firmie. Wlicza się do niego także poprzednie zatrudnienie oraz naukę, zgodnie z zasadami Kodeksu pracy. W 2026 roku warto przeliczyć staż urlopowy ponownie. Od 1 maja bowiem u pracodawców spoza sektora finansów publicznych uwzględnia się również określone okresy działalności gospodarczej i pracy na zleceniu. Kierowca musi je odpowiednio udokumentować — dla okresów potwierdzanych przez ZUS potrzebne jest zaświadczenie z eZUS. Doliczenie stażu może oznaczać przejście z 20 na 26 dni i konieczność przyznania dodatkowego urlopu. Dlatego przed rozliczeniem zaległości warto ponownie sprawdzić cały staż kierowcy, a nie opierać się wyłącznie na danych zapisanych wcześniej w systemie kadrowym.

‍

Co oznacza termin 30 września

Do 30 września 2026 roku pracodawca powinien udzielić urlopu, którego kierowca nie wykorzystał w 2025 roku. W praktyce przyjmuje się, że urlop musi rozpocząć się najpóźniej 30 września, ale może zakończyć się już w październiku. Samo zaakceptowanie wniosku na późniejszy termin nie wystarczy.

Jeżeli kierowca nie wykorzysta zaległości w terminie, urlop nie znika z salda 1 października. Obowiązek jego udzielenia pozostaje. Podobnie zresztą sprawa ma się z urlopami z poprzednich lat. Roszczenia z tytułu zaległego urlopu przedawniają się bowiem dopiero po trzech latach.  

Dla przykładu: jeżeli kierowca nie wykorzystał urlopu w 2022 roku to pracodawca powinien mu go udzielić do 30 września 2023 roku jednak roszczenia z tego tytułu przedawniają się dopiero z końcem września 2026 roku. Nie usuwaj jednak tych dni automatycznie. Najpierw sprawdź, czy termin nie został przesunięty, np. przez urlop wychowawczy, albo czy jego bieg nie został przerwany, np. przez dochodzenie urlopu przed sądem.  

‍

Jak ustalić urlop i czy można skierować na niego kierowcę

Zacznij od prostej informacji: ile zaległego urlopu zostało i do kiedy powinien zostać wykorzystany. Poproś kierowcę o wskazanie preferowanego terminu odbioru czasu wolnego, sprawdź możliwość zorganizowania zastępstwa i zachowaj potwierdzenie ustaleń. Dzięki temu możesz później wykazać, że realnie próbowałeś/aś zaplanować wypoczynek przed 30 września.

Kierowca powinien zawnioskować o urlop zgodnie z zasadami przyjętymi w firmie, wskazując termin i liczbę dni. Może to zrobić na papierze, mailowo lub w systemie kadrowym, jeśli taki sposób obowiązuje u pracodawcy. Wniosek warto złożyć z wyprzedzeniem, aby można było zaplanować trasy i zastępstwo. Samo złożenie wniosku nie oznacza jeszcze, że urlop został udzielony — kierowca powinien mieć potwierdzenie jego akceptacji przez pracodawcę lub osobę upoważnioną.

A co z niepodpisanym wnioskiem? Jeśli korzystasz z papierowych formularzy, zadbaj o podpis kierowcy i potwierdzenie akceptacji. Niepodpisany druk sam w sobie nie potwierdza ani tego, że kierowca zawnioskował o urlop, ani tego, że pracodawca go udzielił. Nie oznacza to jednak, że brak odręcznego podpisu zawsze unieważnia ustalenia — wniosek i zgoda mogą być potwierdzone również mailowo lub w systemie. Kluczowe jest, aby można było ustalić, kto wnioskował, kto zatwierdził urlop i na jaki termin.

Co zrobić, gdy kierowca nie chce iść na urlop? Zasady zależą od sytuacji.

Sytuacja Co może zrobić pracodawca
Sytuacja Kierowca na wypowiedzeniu Co może zrobić pracodawca Udzielić bez zgody kierowcy zarówno urlopu zaległego, jak i bieżącego.
Sytuacja Urlop zaległy poza wypowiedzeniem Co może zrobić pracodawca Stanowiska są rozbieżne. Orzecznictwo Sądu Najwyższego dopuszcza udzielenie go bez zgody, ale Departament Prawny GIP prezentuje odmienne stanowisko. Najbezpieczniej najpierw uzgodnić termin i zachować potwierdzenie.
Sytuacja Urlop bieżący poza wypowiedzeniem Co może zrobić pracodawca Powinien udzielić urlopu zgodnie z planem urlopów albo w terminie uzgodnionym z pracownikiem.

‍

Pracownik nie może zrzec się prawa do urlopu. Dopóki trwa zatrudnienie, zaległości nie można też po prostu zamienić na pieniądze. Ekwiwalent przysługuje dopiero po rozwiązaniu albo wygaśnięciu umowy, jeżeli urlop nie został wykorzystany.

‍

Jak wykazać urlop w ewidencji

Urlop wpisujesz w ewidencji czasu pracy jako nieobecność urlopową, na dni, które zgodnie z rozkładem były dla kierowcy dniami pracy. Nie oznaczaj w ten sposób dni wolnych ani samych odpoczynków tygodniowych.

Sam brak jazdy lub wyjęta karta nie oznaczają, że kierowca był na urlopie. Przerwa między trasami może obejmować odpoczynek, dni wolne, urlop albo inną nieobecność. Każdą z tych sytuacji trzeba odpowiednio rozpoznać i wykazać w ewidencji. Dlatego do rozliczenia potrzebne są nie tylko dane z tachografu, ale również informacja o udzielonym urlopie i jego terminie. Przekaż ją osobie rozliczającej czas pracy przed zamknięciem ewidencji i naliczeniem wynagrodzenia. Nie zakładaj, że na podstawie samego odczytu karty będzie wiedziała, z czego wynikała przerwa.

Przy rozliczeniu sprawdź, czy termin urlopu zgadza się z dokumentacją, ewidencją i listą płac. Jeżeli w dniach zgłoszonych jako urlop pojawiają się zapisy jazdy lub innej pracy, trzeba wyjaśnić tę rozbieżność przed zakończeniem rozliczenia.

Osobną kwestią jest tachograf. Po powrocie kierowca powinien uzupełnić brakujące zapisy aktywności wpisem manualnym. Zapis odpoczynku w tachografie nie zastępuje informacji o urlopie w dokumentacji pracowniczej. Papierowa „urlopówka” również nie jest automatycznym zamiennikiem wymaganego wpisu.

‍

Jak zapłacić za urlop

Za czas urlopu kierowca powinien otrzymać takie wynagrodzenie, jakie dostałby, gdyby pracował. Dlatego nie zawsze wystarczy wypłacić samą podstawę.

Stałe składniki miesięczne uwzględnia się w wysokości należnej w miesiącu urlopu. Zmienne składniki przysługujące za okresy nie dłuższe niż miesiąc oblicza się zasadniczo z trzech miesięcy poprzedzających miesiąc wystąpienia urlopu. Przy dużych wahaniach można przyjąć okres do 12 miesięcy.  
W podstawie trzeba uwzględnić składniki należne zgodnie z zasadami wynagradzania, w tym odpowiednio wynagrodzenie i dodatki za nadgodziny, dodatki nocne, dyżury oraz premie regulaminowe. Nie wchodzą do niej między innymi zwrot kosztów podróży, świadczenia z ZFŚS ani wypłaty wyłączone przez rozporządzenie urlopowe. Sama nazwa „premia uznaniowa” nie przesądza o jej pominięciu - liczą się faktyczne zasady wypłaty. Wirtualnej diety nie dolicza się jako odrębnego składnika wynagrodzenia.  

Przykład: 9 600 zł składników zmiennych uwzględnianych w podstawie, podzielone przez 480 przepracowanych godzin, daje 20 zł za godzinę. Przy 24 godzinach urlopu część zmienna wyniesie 480 zł. Do tego dochodzą należne składniki stałe.

Więcej o wynagrodzeniach kierowców w 2026 roku przeczytasz w jednym z naszych poprzednich wpisów: Optymalizacja wynagrodzeń kierowców

‍

Kto kontroluje urlopy i jakie mogą być konsekwencje

Urlopy pracownicze kontroluje Państwowa Inspekcja Pracy. Inspektor może sprawdzić saldo, dokumenty potwierdzające staż, terminy udzielenia urlopu, ewidencję czasu pracy i naliczone wynagrodzenie.

Za nieudzielenie należnego urlopu albo bezpodstawne obniżenie jego wymiaru grozi grzywna od 2 000 do 60 000 zł. Takie widełki obowiązują od 8 lipca 2026 roku. Nie oznacza to automatycznej kary za każdą zaległość — znaczenie mają okoliczności, np. choroba uniemożliwiająca wykorzystanie urlopu.  

Kierowca może również zgłosić sprawę do PIP lub dochodzić swoich praw przed sądem pracy: udzielenia urlopu, dopłaty zaniżonego wynagrodzenia czy należnego ekwiwalentu po zakończeniu zatrudnienia.

Z kolei ITD sprawdza zapisy aktywności kierowcy, a nie samo prawo do urlopu. Dlatego poprawna dokumentacja kadrowa nie zastąpi prawidłowych zapisów w tachografie.

‍

Najczęstsze błędy przy urlopach kierowców

Błąd Jak to zrobić prawidłowo
Błąd Urlop wpisany na dzień wolny Jak to zrobić prawidłowo Wykazuj urlop wyłącznie na dni pracy wynikające z rozkładu.
Błąd Odpoczynek tygodniowy odjęty z puli urlopu Jak to zrobić prawidłowo Rozliczaj odpoczynki i urlop oddzielnie.
Błąd Staż nieprzeliczony po zmianach Jak to zrobić prawidłowo Sprawdź dokumenty i aktualny wymiar urlopu.
Błąd Wypłata wyłącznie podstawy Jak to zrobić prawidłowo Zweryfikuj należne składniki stałe i zmienne.
Błąd Brak zapisu aktywności po urlopie Jak to zrobić prawidłowo Uzupełnij brakujące zapisy zgodnie z zasadami obsługi tachografu.

‍

Nie masz pewności, czy urlopy kierowców są dobrze rozliczone? Skontaktuj się z DRIVIA. Sprawdzimy dokumentację, ewidencję czasu pracy i wynagrodzenie urlopowe oraz wskażemy, co wymaga poprawy.

‍

Izabela Nowakowska

Kierownik Działu Rozliczeń

Czas pracy kierowców
23.9.2026
2 min
Zaległy urlop kierowcy przed 30 września
Kierowca ma jeszcze zaległy urlop z ubiegłego roku? Wrzesień to ostatni moment, żeby ustalić termin jego wykorzystania. Warto przy okazji sprawdzić, czy liczba dni się zgadza, dokumentacja jest kompletna, a wynagrodzenie urlopowe zostało dobrze policzone. Od czego zacząć? Poniżej najważniejsze zasady dla przewoźników zatrudniających kierowców na umowę o pracę.

Dlaczego niższy VAT na paliwo nie oznacza oszczędności dla przewoźników?

17 sierpnia 2026 r. na polskich stacjach paliw zagościła druga odsłona rządowego programu CPN, to znaczy „Ceny Paliwa Niżej”. Jego naczelnym założeniem jest ochrona portfeli Polaków poprzez obniżenie stawki podatku od towarów i usług (z ang. VAT) oraz wprowadzenie maksymalnej ceny detalicznej benzyny i oleju napędowego. Skutkiem jego wdrożenia już pierwszego dnia odnotowano średni spadek cen benzyny o 85 groszy a oleju napędowego o 70 groszy na litrze. Dzięki temu, przykładowo tankując samochód osobowy z 50-litrowym zbiornikiem paliwa, przy kasie można zapłacić ok. 40 złotych mniej.  

W stosunku do pierwszej wersji programu, która funkcjonowała od marca do czerwca, nie zdecydowano się jednak na obniżkę akcyzy, dlatego też skala obniżki jest mniejsza, a sam pakiet wprowadzono na dwa tygodnie i wraz z końcem wakacji ma wrócić standardowa stawka VAT i zniknąć cena maksymalna.  

‍

Niższy VAT nie oznacza oszczędności dla przedsiębiorcy

O ile dla osób nieprowadzących działalności gospodarczej program CPN oznacza faktycznie mniejsze wydatki na paliwo, o tyle dla przedsiębiorców sprawa może wyglądać z goła inaczej. W szczególności, gdy pod uwagę weźmiemy firmy transportowe, których flota wykorzystywana jest w stu procentach do celów prowadzonej działalności przewozowej. W ich przypadku obniżenie stawki VAT z 23% do 8% nie wpłynie w żaden sposób na koszty działalności.  

Wynika to wprost z charakterystyki podatku od towarów i usług. Jego koszt z ekonomicznego punktu widzenia ponosi konsument końcowy. Przedsiębiorca może natomiast skorzystać z odliczenia, czyli pomniejszenia VATu, który sam musiałby zapłacić do urzędu skarbowego z tytułu własnego biznesu, o wartość podatku naliczonego podczas zakupów poniesionych na rzecz prowadzonej działalności. Na koniec dnia konta przewoźników obciążane są najczęściej ceną netto zatankowanego paliwa, zaś VAT zostaje potrącony, nie rzutując bezpośrednio na wynik finansowy firmy. Faktyczne nakłady poniesione z tego tytułu pozostają niezmienione.  

Na tej podstawie, w przeciwieństwie do poprzedniczki, ta edycja nie przyniesie realnych oszczędności dla przewoźników i nie wpłynie realnie na koszty transportu. Pierwsza odsłona CPN, która dodatkowo obniżała akcyzę na paliwa, faktycznie wpływała na cenę netto, na co jednak nie można liczyć w tym przypadku. Na domiar złego w okresie od ogłoszenia do ponownego uruchomienia programu wzrosła cena baryłki, co – mimo obniżki na pylonach – wywołało delikatny wzrost cen bazowych.  

‍

Płynność finansowa zamiast oszczędności — na czym polega efekt CPN dla przewoźnika

Wprawdzie program CPN nie wygeneruje oszczędności dla firm transportowych sensu stricto, jego wprowadzenie pozwala udrożnić przepływy pieniężne w przedsiębiorstwie. Wspomniany wcześniej mechanizm odliczania VATu zmusza przewoźników do zamrożenia środków na czas od zakupu paliwa do czas opłaty należnego podatku wynikającego z prowadzonej działalności. 8-procentowa stawka udrożni zatem nieco cash flow, a niewstrzymane na pewien okres fundusze, mogą być bieżąco inwestowane przez przedsiębiorcę. Finalnie koszty pozostaną na tym samym lub zbliżonym poziomie, jednak doraźnie pakiet rządowy może w niektórych przypadkach wpłynąć na obrót.  

Brak pozytywnego odbioru działań rządu ze strony branży transportowej, biorąc pod uwagę powyższe czynniki, nie powinien nikogo zaskakiwać. Realne korzyści wynikające z programu są bowiem znikome a powoływanie się na większą przewidywalność cenową czy ograniczenie ryzyka wzrostu kosztów za sprawą ceny maksymalnej zdaje się być zaklinaniem rzeczywistości.

Wymierne korzyści jako przedsiębiorców dosięgną za to jednostki korzystające z częściowego odliczenia VAT w wymiarze 50% - w ich przypadku faktycznie część pieniędzy pozostanie zaoszczędzona.

‍

Ryzyka i niepewności dla branży

Wspomniana już wcześniej kwestia podatkowa nie jest jedyną wadą programu z perspektywy przedsiębiorcy. Kolejną kwestią jest krótkotrwałość programu, ponieważ obecna edycja obowiązuje formalnie tylko do 31 sierpnia, a doświadczenie wiosennej odsłony programu (wielokrotnie przedłużanej między marcem a czerwcem) pokazuje, że przewoźnik nie może budować na niej długoterminowych planów zakupowych ani stawek przewozowych. Do tego dochodzi ryzyko lokalnych zaburzeń dostępności paliwa w okresie zwiększonego ruchu. Należy zadać sobie również pytanie o to, kto w dłuższej perspektywie sfinansuje program, skoro planowany podatek od zysków koncernów paliwowych napotkał przeszkody legislacyjne.

‍

Realistyczny bilans korzyści programu CPN dla branży TSL

W tej sytuacji przewoźnicy powinni traktować ceny z okresu CPN z dozą dystansu a nie jako nowy punkt odniesienia przy negocjacjach z klientami czy budowaniu budżetów. Warto na bieżąco kontrolować cenę netto na fakturach paliwowych, żeby sprawdzić, czy obniżka VAT faktycznie się przekłada, czy raczej ceny netto rosną wskutek kotwiczenia się sprzedawców wokół limitu. Realną korzyścią, którą można świadomie wykorzystać, jest poprawa płynności finansowej wynikająca z niższej kwoty VAT zamrożonej w rozliczeniach — szczególnie przy dużym wolumenie tankowań.

Program CPN został zaprojektowany z myślą o konsumencie indywidualnym — dla niego obniżka jest w pełni odczuwalna. Dla przewoźnika efekt jest znacznie skromniejszy: z trzech filarów programu jedynie obniżka akcyzy dawała gwarantowaną oszczędność na koszcie netto, a właśnie tego elementu zabrakło w sierpniowej edycji. Obecny pakiet jest więc dla branży transportowej wyraźnie słabszy niż jego wiosenny pierwowzór — i dobrze pokazuje, jak przekaz polityczny kierowany do wyborcy-kierowcy może zostać mylnie odczytany przez przedsiębiorcę jako obietnica oszczędności, której program w rzeczywistości nie oferuje.

Otwarte pozostaje pytanie o przyszłość programu: czy zostanie przedłużony, w jakim kształcie i czy akcyza do niego wróci. Branża transportowa ma tu przestrzeń do działania — artykułowanie tego problemu w dialogu z rządem i organizacjami branżowymi może realnie wpłynąć na kształt kolejnych pakietów osłonowych.

‍

Marek Sobczyński

Ekspert ds. licencji i transportu

Nowości
19.8.2026
2 min
Program CPN, czyli pułapka pozornych korzyści dla firm transportowych
Niższe ceny paliw na stacjach mogą wyglądać jak dobra wiadomość dla firm transportowych, ale w praktyce nie zawsze oznaczają realne oszczędności. W przypadku programu CPN kluczowe znaczenie ma sposób rozliczania VAT oraz jego wpływ na rzeczywisty koszt paliwa i płynność finansową przewoźnika. Sprawdzamy, co program faktycznie zmienia dla branży TSL i dlaczego cena widoczna na pylonie może być myląca.

Inaczej niż wszyscy nie będziemy jednak wywoływali sztucznej paniki: publikacja wykazu nie oznacza konieczności natychmiastowego skierowania wszystkich pojazdów do warsztatów tachografów. Warto jednak wiedzieć o co zapytać na kalibracji oraz co czeka nas przy najbliższej wizycie u technika.

‍

Warto przeczytać: Nowe wytyczne w zakresie użytkowania tachografów

‍

Skąd pomysł na zaktualizowanie tachografów?

Podstawę prawną podejmowanych działań stanowi art. 20 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014. Przepis zobowiązuje producentów do projektowania, badania i przeglądania urządzeń rejestrujących w taki sposób, aby możliwe było wykrywanie ich podatności na błędy i ingerencję w pracę.  

Jeżeli podatność zostanie wykryta w urządzeniach znajdujących się już na rynku, producent lub jednostka certyfikująca informuje właściwy organ, który może zarządzić odpowiednie środki naprawcze. Informacja o takich działaniach przekazywana jest następnie Komisji Europejskiej.

Na tej podstawie JRC prowadzi oficjalny wykaz tachografów objętych obowiązkowymi aktualizacjami bezpieczeństwa. W tabeli wskazywane są m.in. modele urządzeń, podatne wersje oprogramowania, wersje wymagane po aktualizacji oraz daty rozpoczęcia obowiązku.

Aktualizacja nie jest więc dobrowolnym ulepszeniem proponowanym przez producenta, lecz działaniem służącym usunięciu zidentyfikowanych podatności systemu.

Wykaz dostępny jest na stronie: Digital Tachograph Vehicle Unit Status

‍

Które tachografy trzeba zaktualizować?

Według wykazu JRC obowiązkowa aktualizacja obejmuje obecnie następujące urządzenia:

‍

VDO DTCO 4.1 posiadających oprogramowanie 04.01.26;

Stoneridge SE5000-8.1 w rewizjach B-E (wersja oprogramowania oznaczona numerami 1214 i 1619).


Obowiązek nie obejmuje automatycznie wszystkich tachografów danego producenta. Decydujące znaczenie mają model urządzenia, jego rewizja oraz zainstalowana wersja oprogramowania.

‍

Czy trzeba natychmiast pojechać do warsztatu?

Nie. Zgodnie z tabelą opublikowaną przez JRC termin aktualizacji został określony jako: „najpóźniej podczas następnego okresowego sprawdzenia lub przy pierwszej instalacji”.

Oznacza to, że jeżeli tachograf jest już zamontowany w pojeździe i posiada ważną kalibrację wykonaną przed rozpoczęciem obowiązku aktualizacji, przewoźnik nie musi skracać jej ważności ani umawiać dodatkowej wizyty w warsztacie wyłącznie w celu wgrania nowego oprogramowania.

Aktualizację należy przeprowadzić przy pierwszym okresowym sprawdzeniu przypadającym:

po 15 lipca 2026 r. - w przypadku wskazanych tachografów VDO;

po 1 września 2026 r. - w przypadku wskazanych tachografów Stoneridge.


Przypomnijmy, że zgodnie z art. 23 rozporządzenia (UE) nr 165/2014 tachografy podlegają regularnym badaniom wykonywanym przez zatwierdzone warsztaty co najmniej raz na dwa lata.

‍

Przykład: kalibracja wykonana przed 15 lipca

Załóżmy, że pojazd jest wyposażony w tachograf VDO DTCO 4.1 z oprogramowaniem 04.01.26, a jego okresowe sprawdzenie zostało prawidłowo wykonane w czerwcu 2026 r.

W takim przypadku właściciel pojazdu nie musi ponownie kierować go do warsztatu już w lipcu 2026 r. Aktualizacja powinna zostać przeprowadzona podczas kolejnej wizyty w serwisie tachografów.  

Sama data 15 lipca 2026 r. nie unieważnia wcześniej wykonanego sprawdzenia i nie powoduje automatycznego skrócenia jego ważności.

‍

Przykład: kalibracja tachografu wykonana po 15 lipca/1 września

Inaczej należy ocenić sytuację, w której okresowe sprawdzenie tachografu zostało przeprowadzone:

po 15 lipca 2026 r. - w przypadku objętego wykazem urządzenia VDO;

po 1 września 2026 r. - w przypadku objętego wykazem urządzenia Stoneridge.


Warsztat powinien wówczas zweryfikować model oraz wersję oprogramowania. Jeżeli urządzenie znajduje się w wykazie JRC, konieczne jest przeprowadzenie aktualizacji.

Jeżeli okresowe sprawdzenie odbyło się już po właściwej dacie, ale oprogramowanie nie zostało zaktualizowane, rekomendujemy kontakt z warsztatem. Należy ustalić, czy urządzenie rzeczywiście jest objęte obowiązkiem oraz dlaczego aktualizacja nie została przeprowadzona podczas wizyty.

‍

Jak samodzielnie sprawdzić wersję oprogramowania?

Informacji o wersji oprogramowania najczęściej nie można odczytać w standardowym programie służącym do analizy czasu pracy kierowców. Można ją jednak sprawdzić bezpośrednio na wydruku z tachografu oraz wyświetlić na ekranie.  

Należy wybrać kolejno: Wydruk → Pojazd → Dane techniczne

Na wydruku „Dane techniczne” znajduje się sekcja zawierająca informacje o producencie i urządzeniu. Wersja oprogramowania jest wskazana obok oznaczenia „V”.

W przypadku tachografu VDO zapis na wydruku może wyglądać następująco:

4126 oprogramowanie 04.01.26, wymagające aktualizacji;

4141 oprogramowanie 04.01.41, zainstalowane po wymaganej aktualizacji.


W tachografach Stoneridge z kolei:

1214 i 1619 wymagające aktualizacji;

2424, 2525, 2626 zainstalowane po wymaganej aktualizacji.


‍

‍

Co powinien zrobić przewoźnik?

Przewoźnicy posiadający pojazdy z inteligentnymi tachografami drugiej wersji powinni przede wszystkim ustalić modele oraz wersje oprogramowania zainstalowanych urządzeń. Nie oznacza to jednak konieczności organizowania dodatkowej wizyty w warsztacie dla każdego pojazdu.

Najważniejsze zasady są następujące:

nie trzeba jechać do warsztatu przed upływem ważności obecnego okresowego sprawdzenia wyłącznie z powodu aktualizacji;

aktualizację należy wykonać podczas pierwszego okresowego sprawdzenia przypadającego po dacie rozpoczęcia obowiązku;

w przypadku nowego tachografu aktualizacja musi zostać wykonana przy jego pierwszej instalacji;

podczas umawiania wizyty warto poinformować warsztat, że urządzenie może znajdować się w wykazie JRC;

po zakończeniu usługi należy sprawdzić wersję oprogramowania i poprosić o potwierdzenie wykonania aktualizacji;

jeśli sprawdzenie przeprowadzono już po właściwej dacie bez aktualizacji, należy skontaktować się z warsztatem i wyjaśnić sytuację.


Nie ma zatem potrzeby podejmowania nerwowych działań ani natychmiastowego wyłączania pojazdów z eksploatacji. Warto jednak zweryfikować posiadane urządzenia i dopilnować aktualizacji podczas najbliższego obowiązkowego sprawdzenia. Pozwoli to uniknąć wątpliwości dotyczących zgodności tachografu z aktualnymi wymaganiami bezpieczeństwa.

‍

Michał Pasik

Kierownik działu szkoleń i rozwoju

Tachografy
4.8.2026
2 min
Obowiązkowe aktualizacje tachografów VDO i Stoneridge w 2026 roku. Czy trzeba od razu jechać do warsztatu?
W prawie na poziomie unijnym nie możemy narzekać na nudę. Tylko czy to dobrze? Dopiero co pisaliśmy o nowych wytycznych w zakresie użytkowania tachografów, tymczasem Wspólne Centrum Badawcze Komisji Europejskiej (JRC) opublikowało wykaz tachografów, w których zidentyfikowano konieczność przeprowadzenia obowiązkowej aktualizacji oprogramowania zabezpieczającego. Obowiązek obejmuje wybrane urządzenia VDO oraz Stoneridge.
Brak wpisów do wyświetlenia.
Resetuj filtry
Wyszukaj lub filtruj
Thank you! Your submission has been received!
Oops! Something went wrong while submitting the form.