Baza wiedzy

Najnowsze analizy branżowe, porady i informacje, które pomogą Ci lepiej zrozumieć transport i logistykę.

Przed tachografami: 4806 brutto na umowie i 9000 zł brutto na liście płac

Przez lata obsługą płacową firmy zajmowała się księgowość. Kierowcy busów byli rozliczani w dużej mierze tak, jak pozostali pracownicy. Na liście płac znajdowało się przede wszystkim wynagrodzenie zasadnicze w wysokości 9000 zł brutto – jako jeden składnik, nie odnoszący się nawet do stawki na umowie.

Jednocześnie rzeczywiste ustalenia z kierowcami zakładały wynagrodzenie na poziomie około 7000 – 8000 zł netto miesięcznie. Dopóki firma nie prowadziła szczegółowej ewidencji czasu pracy na podstawie danych z tachografów, system funkcjonował w dotychczasowej formule. Sytuacja zmieniła się po wejściu nowych obowiązków.

‍

Tachograf pokazał rzeczywisty czas pracy kierowców

Po wprowadzeniu tachografów firma rozpoczęła szczegółowe rozliczanie czasu pracy kierowców. I nagle okazało się, że wynagrodzenie kierowcy to znacznie więcej niż jedna pozycja „wynagrodzenie zasadnicze”.

Z ewidencji zaczęły wynikać m.in.:

godziny nadliczbowe,

dyżury,

praca w porze nocnej,

rzeczywisty czas pracy w poszczególnych dniach,

czas pracy wykonywanej za granicą,

należne składniki związane z Pakietem Mobilności.


‍

Tachograf nie stworzył tych obowiązków. Sprawił natomiast, że rzeczywisty czas pracy kierowcy stał się widoczny, policzalny i możliwy do zweryfikowania.

A to oznacza, że powinien znaleźć odpowiednie odzwierciedlenie również na liście płac.

‍

Webinar: Alert branżowy – pierwsze problemy z rozliczaniem kierowców busów

Już 13 pazdziernika 2026 r. o godzinie 10:00

Zapisz się

‍

Sama ewidencja czasu pracy nie wystarczy.

Klient przekazał dane do księgowości, która nadal odpowiadała za przygotowanie list płac. I tutaj pojawił się kolejny problem. Samo posiadanie prawidłowo przygotowanej ewidencji czasu pracy nie oznacza jeszcze, że wynagrodzenie kierowcy zostanie prawidłowo naliczone.

Trzeba bowiem wiedzieć, jak przełożyć dane z ewidencji na poszczególne składniki listy płac.

W przypadku naszego klienta system kadrowo-płacowy nie był odpowiednio dostosowany do specyfiki rozliczania kierowców wykonujących transport międzynarodowy. W konsekwencji wynagrodzenie wynikające z rzeczywistego czasu pracy kierowców nie znajdowało prawidłowego odzwierciedlenia na listach płac.

Ale to nie był jedyny problem.

‍

Wirtualne diety – niewielki błąd, który wpływa na podatek

W ramach audytu zweryfikowaliśmy również sposób stosowania tzw. wirtualnych diet, czyli mechanizmu mającego wpływ na ustalanie podstaw składkowych i podatkowych kierowcy wykonującego przewozy międzynarodowe.

Okazało się, że system kadrowo-płacowy księgowości został skonfigurowany według nieaktualnych zasad. Przy ustalaniu przychodu stosowano pomniejszenie odpowiadające 30% diety, zamiast zasad obowiązujących od 2023 roku (60 euro/20 euro – za każdy dzień).

W efekcie mechanizm, który powinien być jednym z elementów prawidłowego rozliczenia wynagrodzenia kierowcy międzynarodowego, był stosowany błędnie. Konsekwencją były nie tylko nieprawidłowości w naliczeniu podatku, ale również brak wykorzystania dostępnych możliwości optymalizacji wynagrodzenia. A przypomnijmy – firma zakładała, że kierowca ma finalnie otrzymywać około 7000 – 8000 zł netto.

To bardzo ważny element tego przypadku. Celem naszego klienta nie było obniżenie wynagrodzenia kierowców. Kierowca nadal miał otrzymywać umówioną kwotę. Problem polegał na czymś innym: firma wypłacała założoną kwotę netto, ale lista płac nie pokazywała prawidłowo, z czego wynagrodzenie kierowcy rzeczywiście wynikało.

Z jednej strony mieliśmy więc szczegółową ewidencję czasu pracy.

Z drugiej – listę płac, która nie odzwierciedlała prawidłowo wszystkich wynikających z niej składników.

Do tego dochodziły błędy w naliczaniu obciążeń podatkowych oraz niewykorzystane możliwości prawidłowego ułożenia struktury wynagrodzenia. Taka sytuacja oznacza nie tylko potencjalnie wyższe koszty. To również ryzyko w przypadku kontroli albo sporu z pracownikiem.

‍

Audyt kadrowo-płacowy – sprawdziliśmy cały proces.

Klient zgłosił się do DRIVIA w celu przeprowadzenia audytu kadrowo-płacowego. Nie ograniczyliśmy się wyłącznie do sprawdzenia końcowej kwoty na liście płac.

Przeanalizowaliśmy cały proces:

Tachograf Ewidencja czasu pracy Składniki wynagrodzenia Rozliczenie płacy zagranicznej ZUS i PIT Lista płac Wynagrodzenie netto

‍

Zweryfikowaliśmy m.in. prawidłowość naliczania nadgodzin, dyżurów i pracy w porze nocnej oraz sposób rozliczania czasu pracy za granicą.

Sprawdziliśmy zasady stosowania wirtualnych diet oraz sposób ustalania podstaw składkowych i podatkowych.

Przeanalizowaliśmy również możliwości zastosowania innych świadczeń związanych z zatrudnieniem kierowców – w tym świadczeń dotyczących sanitariatów oraz ekwiwalentów BHP – oczywiście przy spełnieniu warunków pozwalających na ich prawidłowe zastosowanie.

‍

Efekt? To samo wynagrodzenie, ale zupełnie inna lista płac

Po przeprowadzonym audycie kadrowo płacowym przygotowaliśmy nowy model rozliczenia wynagrodzeń.

Kierowca nadal otrzymywał założone przez pracodawcę wynagrodzenie na poziomie około 7000-8000 zł netto. Zmieniło się natomiast to, w jaki sposób wynagrodzenie zostało naliczone i przede wszystkim wykazane.

Lista płac zaczęła odzwierciedlać pełną kwotę netto i rzeczywisty czas pracy wynikający z ewidencji. Pojawiły się na niej właściwe składniki wynagrodzenia – m.in. wynagrodzenie zasadnicze, nadgodziny, dyżury, dodatki za pracę w porze nocnej oraz składniki wynikające z wykonywania pracy za granicą. Prawidłowo zastosowano również mechanizmy mające wpływ na rozliczenie składek i podatku.

Dodatkowo – po analizie warunków ich stosowania – uwzględniono świadczenia związane z sanitariatami oraz ekwiwalentami BHP.

W efekcie udało się uporządkować i zalegalizować strukturę wynagrodzenia, zachowując zbliżony poziom obciążeń ZUS, a jednocześnie istotnie ograniczając obciążenie podatkowe.

Co równie ważne, klient otrzymał listę płac, którą można było powiązać z rzeczywistą ewidencją czasu pracy kierowcy oraz wykonanym przelewem.

Przed audytem Po audycie
Przed audytem9 000 zł brutto jako podstawowa pozycja listy płac Po audyciePełna struktura wynagrodzenia kierowcy
Przed audytemKierowca rozliczany podobnie jak standardowy pracownik Po audycieRozliczenie uwzględniające specyfikę transportu
Przed audytemBrak pełnego powiązania listy płac z ewidencją Po audycieSkładniki zgodne z rzeczywistym czasem pracy
Przed audytemBłędnie stosowane wirtualne diety Po audyciePrawidłowy mechanizm rozliczenia
Przed audytemNiewykorzystane możliwości optymalizacji Po audycieUwzględnienie dodatkowych świadczeń
Przed audytemNieprawidłowo naliczany podatek Po audycieNiższe obciążenie podatkowe
Przed audytemNetto na liście płac ≠ wynagrodzenie kierowcy Po audycieNetto na liście płac = wynagrodzenie kierowcy

‍

Co ten przypadek oznacza dla firm transportowych posiadających busy?

Od lipca 2026 roku właściciele firm transportowych powinni spojrzeć na tachograf znacznie szerzej niż wyłącznie jak na urządzenie służące do kontroli czasu prowadzenia pojazdu i odpoczynku.

‍

Dane z tachografu są początkiem procesu rozliczenia kierowcy – nie jego końcem.

Jeżeli na podstawie tych danych powstaje ewidencja czasu pracy, jej konsekwencją mogą być nadgodziny, dyżury, dodatki nocne i inne należności. Jeżeli kierowca wykonuje przewozy międzynarodowe, dochodzą kolejne elementy związane z pracą za granicą, wynagrodzeniem oraz zasadami ustalania podstaw ZUS i PIT.

A wszystkie te informacje powinny ostatecznie spotkać się w jednym miejscu: na prawidłowo przygotowanej liście płac.

Dlatego po zmianach z lipca 2026 roku warto zadać sobie nie tylko pytanie:

„Czy prawidłowo rozliczamy tachograf?”

ale również:

„Czy nasza księgowość potrafi prawidłowo przełożyć ewidencję czasu pracy kierowcy na jego wynagrodzenie?”

Bo nawet prawidłowo przygotowana ewidencja nie zabezpieczy firmy, jeżeli później dane zostaną niewłaściwie wykorzystane przy naliczaniu płac.

‍

Masz busy w transporcie międzynarodowym? Sprawdź swoje rozliczenia

Opisany przypadek nie jest wyłącznie historią jednej firmy. Po zmianach z lipca 2026 roku coraz więcej przewoźników musi zmierzyć się z pytaniem, jak prawidłowo przełożyć dane z tachografu i ewidencji czasu pracy na wynagrodzenie kierowcy busa.

Dlatego podczas naszego wydarzenia online:

„Alert branżowy – pierwsze problemy z rozliczaniem kierowców busów”

pokażemy, na co zwrócić szczególną uwagę przy naliczaniu wynagrodzeń po zmianach, jakie błędy pojawiają się w praktyce oraz jak powinien wyglądać cały proces – od danych z tachografu, przez ewidencję czasu pracy, aż po prawidłowo przygotowaną listę płac.

Jeżeli zatrudniasz kierowców busów w transporcie międzynarodowym albo odpowiadasz za ich kadry i płace, zapraszamy do udziału.

Zapisz się na Alert branżowy i sprawdź, czy prawidłowo rozliczasz wynagrodzenia swoich kierowców po zmianach z lipca 2026 roku.

‍

Webinar: Alert branżowy – pierwsze problemy z rozliczaniem kierowców busów

Już 13 pazdziernika 2026 r. o godzinie 10:00

Zapisz się

‍

Paulina Bis

Wspólnik / Ekspert ds. kadr i płac w transporcie

Kadry i płace
20.9.2026
13 min.
Case study: Tachograf w busie to dopiero początek. Jak zmieniło się rozliczanie wynagrodzeń kierowców po lipcu 2026?
Od lipca 2026 roku dla wielu firm wykonujących transport międzynarodowy busami rozpoczął się zupełnie nowy etap rozliczania kierowców. Obowiązkowe tachografy sprawiły, że czas pracy kierowcy, który wcześniej nie zawsze był szczegółowo rejestrowany i analizowany, stał się podstawowym elementem rozliczania pracowników. A kiedy pojawia się szczegółowa ewidencja czasu pracy, pojawia się również kolejne pytanie: Czy lista płac kierowcy rzeczywiście odpowiada temu, co wynika z jego czasu pracy? Z takim problemem zgłosiła się do nas firma transportowa posiadająca 10 busów wykonujących przewozy międzynarodowe.

Przewóz na potrzeby własne – definicja

W codziennej nomenklaturze określenie przewozu na potrzeby własne nagminnie stosowane jest w nieprawidłowym kontekście. A przecież ustawa o transporcie drogowym w art. 4 pkt 4 dokładnie definiuje, jakiego rodzaju transport można nazwać przewozem na potrzeby własne. Pojęcie to oznacza każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej.

Z definicji ustawowej wyraźnie zatem wynika, że przewóz na potrzeby własne stanowi czynność, którą jest wykonywana w związku z funkcjonowaniem przedsiębiorstwa, nie stanowiąc jednocześnie samego przedmiotu działalności. Jest to transport, który należy wykonać wyłącznie w celu zapewnienia prawidłowego i stałego obrotu w firmie, który jednak w sposób bezpośredni nie przynosi przychodów. Kluczowe są tu dwie cechy: nieodpłatność i pomocniczy charakter.

Sam transport niezarobkowy w ustawie podzielono dodatkowo na krajowy i międzynarodowy, odpowiednio do trasy, jaką pokonuje pojazd. Podczas przewozów wykonywanych w całości w granicach Polski mówimy o krajowym, zaś przy przekroczeniu granicy o międzynarodowym przewozie na potrzeby własne.

‍

Jakie warunki musi spełniać przewóz na potrzeby własne?

Okazuje się jednak, że nie każdy przewóz, który z pozoru wydaje się niezarobkowym rzeczywiście nim jest. Wynika to z faktu, że oprócz braku zysku i wspierającego charakteru, taka operacja powinna spełniać łącznie jeszcze cztery dodatkowe kryteria, żeby została potraktowana jako przewóz na potrzeby własne:

Pojazdy muszą być prowadzone przez samego przedsiębiorcę lub jego pracowników. Nie mogą to być osoby niezwiązane z firmą lub wykonujące swoje obowiązki na podstawie innej niż umowa o pracę.
Przedsiębiorca posiada tytuł prawny do dysponowania pojazdem (np. własność, leasing, najem dzierżawa itp.)
Celem przewozu jest:
  1. transport rzeczy stanowiących własność przedsiębiorcy albo będących przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo
  2. osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin.
Przewóz nie może być wykonywany w ramach działalności gospodarczej polegającej na świadczeniu usług turystycznych.

‍

Zanim przewóz zostanie zakwalifikowany jako wykonywany na potrzeby własne, należy sprawdzić, czy spełnia wszystkie wskazane wyżej warunki. Niespełnienie choćby jednego z nich może skutkować uznaniem go za transport drogowy, wymagający posiadania odpowiedniej licencji. Jej uzyskanie wiąże się natomiast ze spełnieniem znacznie bardziej rygorystycznych wymogów.

‍

Transport niezarobkowy – zwolnienia ze stosowania przepisów

Opłakanym w skutkach mogłoby okazać się stwierdzenie, że transport niezarobkowy nie podlega branżowym przepisom. Co prawda, ustawa o transporcie drogowym swoim zakresem stosowania nie obejmuje wszystkich przewozów na potrzeby własne, jednak znaczącej części z nich został poświęcony obszerny rozdział ustawy. Zwolnieni będą przedsiębiorcy przewożący na potrzeby własne rzeczy pojazdami o dopuszczalnej masie całkowitej (DMC) nieprzekraczającej 3,5t  oraz osoby samochodami osobowymi i 7-9-miejscowymi busami.  

W pozostałych przypadkach transport niezarobkowy podlegał będzie pod wspomnianą ustawę w zakresie m.in. obowiązku uzyskania zaświadczenia na przewozy na potrzeby własne czy warunków zatrudnienia kierowcy.  

Oprócz przewozów, które ze względu na swoją specyfikę mieszczą się w przytoczonej na wstępie definicji, przepisy dotyczące niezarobkowego transportu drogowego stosuje się także do przewozów w ramach:

powszechnych usług pocztowych,

usług polegających na przewozie odpadów komunalnych lub nieczystości ciekłych,

usuwania skutków awarii lub wypadków pojazdami pomocy drogowej,

działalności podmiotów niebędących przedsiębiorcami. (np. stowarzyszenia, placówki oświatowe).


W odniesieniu do innych ustaw mających znaczenie dla transportu drogowego, należy każdorazowo weryfikować czy charakter przewozu mieści się w zakresie wyłączeń ze stosowania danego aktu prawnego. Zwykle bowiem niemożliwe jest przyjęcie jednego uniwersalnego stanowiska dla wszystkich przewozów niezarobkowych. Dla przykładu, obowiązek stosowania tachografów będzie dotyczył większości kierujących, którzy wykonują transport na potrzeby własne, ale w gronie zwolnionych z tego obowiązku znajdą się m.in. kierowcy przewożący pojazdami o DMC nieprzekraczającej 7,5t w odległości do 100 km od bazy materiały, sprzęt i narzędzia potrzebne im do pracy w trakcie postoju. Ten przykład wyraźnie ilustruje, że nie każdy przewóz na potrzeby własne można potraktować jako zwolniony ze stosowania danych przepisów.

Zaświadczenie na przewozy na potrzeby własne

Spełnienie wszystkich przesłanek z art. 4 pkt 4 ustawy nie oznacza jeszcze, że przedsiębiorca może swobodnie wyruszyć w trasę. Ustawa wymaga bowiem dopełnienia formalności administracyjnej – uzyskania zaświadczenia potwierdzającego zgłoszenie prowadzenia przewozów drogowych jako działalności pomocniczej w stosunku podstawowej. To rozróżnienie bywa mylące: sam fakt, że przewóz merytorycznie kwalifikuje się jako przewóz na potrzeby własne, nie zwalnia z obowiązku posiadania dokumentu, który to potwierdza. Brak zaświadczenia naraża przedsiębiorcę na karę pieniężną.

Organ właściwy do wydania zaświadczenia zależy od zasięgu wykonywanego przewozu. Przy transporcie krajowym będzie to starosta (lub prezydent miasta na prawach powiatu) właściwy dla siedziby przedsiębiorstwa, a wydane zaświadczenie zachowuje ważność bezterminowo. Inaczej sytuacja wygląda w przewozach międzynarodowych – tu dokument wydaje Główny Inspektor Transportu Drogowego, i to jedynie na okres do pięciu lat, po którym konieczne jest jego odnowienie. Zgodnie z art. 33 ust. 6 ustawy o transporcie drogowym, wniosek o wydanie zaświadczenia musi zawierać:

dane przedsiębiorcy – nazwę, adres oraz siedzibę,

wykaz pojazdów, którymi będzie wykonywany przewóz – z podaniem marki, typu, rodzaju/przeznaczenia, numeru rejestracyjnego, numeru VIN oraz podstawy prawnej do dysponowania pojazdem (własność, leasing, najem itp.),

oświadczenie o zamiarze zatrudniania kierowców spełniających warunki z art. 39a ust. 1 pkt 1–4 ustawy, czyli m.in. posiadania świadectwa kwalifikacji zawodowej,

jeśli pojazd jest najmowany – dodatkowo dokumenty potwierdzające prawo do jego używania, zgodnie z art. 11d ust. 2 ustawy.


Wysokość opłaty zależy od rodzaju zaświadczenia oraz – w przypadku międzynarodowego – okresu, na jaki ma zostać wydane. W przewozach krajowych  wynosi ona 500 zł, plus 100 zł za każdy wypis dla zgłoszonego pojazdu. W przypadku zaświadczenia międzynarodowego, wydawanego przez GITD, opłata jest naliczana proporcjonalnie do wnioskowanego okresu ważności i wynosi maksymalnie 500 zł.  

Nie każdy przedsiębiorca musi jednak przechodzić przez tę procedurę. Ustawa przewiduje szereg zwolnień z obowiązku posiadania zaświadczenia – dotyczy to między innymi przewozów realizowanych w ramach powszechnych usług pocztowych, przedsiębiorców posiadających już uprawnienia do wykonywania transportu drogowego (w zakresie nimi objętym), a także rolników wykonujących działalność wytwórczą w rolnictwie. Do tego dochodzą także przewozy w ogóle niepodlegające reżimowi ustawy – realizowane pojazdami poniżej progów wagowych i liczby miejsc, o których była mowa wcześniej.

‍

Kontrola przewozu na potrzeby własne

Przewóz na potrzeby własne, tak jak każdy inny rodzaj transportu drogowego, podlega kontroli uprawnionych służb – Inspekcji Transportu Drogowego, Policji, Straży Granicznej czy Służby Celno-Skarbowej. Kierowca musi liczyć się z tym, że w każdej chwili zostanie poproszony o okazanie wypisu z zaświadczenia, a niekiedy także dokumentów potwierdzających związek przewożonego ładunku lub osób z działalnością przedsiębiorstwa. To właśnie na etapie kontroli najczęściej ujawniają się uchybienia, które przy pobieżnej analizie łatwo przeoczyć.

Konsekwencje takich uchybień bywają dotkliwe, choć przedsiębiorcy zwykle nie zdają sobie z tego sprawy, dopóki nie dojdzie do kontroli drogowej. Wykonywanie przewozu bez wymaganego zaświadczenia skutkuje nałożeniem na przedsiębiorcę kary pieniężnej w wysokości 1000 zł, a brak wypisu w pojeździe – odrębną karą dla kierowcy. To jednak nie jedyne ryzyko. Jeśli okaże się, że przewóz wykonywany był niezgodnie z posiadanym zaświadczeniem, starosta (a w przypadku transportu międzynarodowego – Główny Inspektor Transportu Drogowego) stwierdzi jego nieważność, a o nowe zaświadczenie przedsiębiorca będzie mógł ubiegać się dopiero po upływie trzech lat.

Znacznie poważniejsze konsekwencje czekają jednak tam, gdzie kontrolujący w ogóle zakwestionuje kwalifikację przejazdu jako przewozu na potrzeby własne. Wówczas – jak wspomniano wcześniej – transport taki traktowany jest jak zwykły transport drogowy, do którego wykonywania niezbędna jest licencja przewoźnika. Konsekwencje jej braku są nieporównywalnie surowsze niż w przypadku braku zaświadczenia a kara może opiewać nawet na 12 000 zł, dlatego tak istotne jest prawidłowe zaklasyfikowanie przewozu.

‍

Podsumowanie

Przewóz na potrzeby własne, choć może wydawać się mniej sformalizowany niż transport zarobkowy, również wymaga spełnienia określonych warunków ustawowych i dopełnienia formalności administracyjnych. Przed rozpoczęciem przewozu przedsiębiorca powinien sprawdzić, czy ma on charakter pomocniczy wobec podstawowej działalności firmy, czy pojazd, kierowca i ładunek spełniają wymagania określone w przepisach oraz czy konieczne jest uzyskanie odpowiedniego zaświadczenia. Dopiero spełnienie wszystkich wymaganych warunków pozwala uznać taki przejazd za legalny przewóz na potrzeby własne, a nie transport drogowy wykonywany bez wymaganej licencji.

Marek Sobczyński

Ekspert ds. licencji i transportu

Regulacje Prawne
16.9.2026
13 min.
Przewóz na potrzeby własne: definicja, warunki, dokumenty
Wielu przedsiębiorców w ramach prowadzonej działalności transportuje towary lub osoby własnymi pojazdami, nie świadcząc przy tym usług przewozowych – np. sieć sklepów w ramach wewnętrznej dystrybucji, firma budowlana przewożąca materiały na budowę czy przedsiębiorstwo dowożące pracowników do zakładu. Taka aktywność, mimo że z zewnątrz przypomina każdy inny transport, podlega odrębnemu reżimowi prawnemu, stanowiąc zgodnie z prawem niezarobkowy transport drogowy, czyli przewóz na potrzeby własne. Jego wykonywanie obwarowane jest mniejszą liczbą wymogów, w stosunku do transportu stricte zarobkowego. Z pewnością nie oznacza to jednak, że w takim przypadku żadne przepisy nie regulują tej gałęzi działalności. Niniejszy artykuł systematyzuje najważniejsze zagadnienia związane z realizacją przewozów na potrzeby własne.

Nie zawsze jednak usunięcie danego auta z floty oznacza wymianę modelu na nowszy. W dobie trudnych czasów dla przewoźników drogowych często mamy do czynienia ze stopniową redukcją skali działalności lub czasowym zawieszeniem funkcjonowania całej firmy. Sprzedaż pojazdów to naturalna konsekwencja takich działań.  

Niezależnie od przyczyny, zbycie pojazdu wykorzystywanego do działalności transportowej wiąże się z pewnymi obowiązkami natury prawnej oraz formalnej. W tym artykule postaram się przybliżyć najważniejsze z nich.  

‍

Sprzedaję auto – co z wypisem?

Nie prowadzę co do tego szczegółowych statystyk, jednak, jeśli miałbym wskazać najczęstszą wątpliwość, z którą dzwonią do mnie klienci pozbywający się części swojej floty, to byłby to bez wątpienia problem związany z wypisem lub licencją.  

Załóżmy zatem, że przedsiębiorca ma auto zgłoszone do licencji transportowej a w pojeździe znajduje się stosowny wypis. Wypis ma zadanie potwierdzić, że przewoźnik realizujący transport danym pojazdem posiada uprawnienia do podejmowania i wykonania działalności gospodarczej w tym zakresie. Po pierwsze zatem – zanim pozbędziemy się auta, należy pamiętać, aby wspomniany przed chwilą wypis koniecznie z niego wyciągnąć. Dla nowego właściciela jest to dokument całkowicie zbędny, którym nie może się posłużyć.  

Co zrobić z pozostawionym wypisem? Tutaj wiele zależy od tego, jakie są przyszłe plany przedsiębiorcy. Wypis nie jest bowiem dokumentem przypisanym do konkretnego numeru rejestracyjnego i może dalej pełnić swoją rolę w innym pojeździe wykorzystywanym przez tą samą firmę. Z taką sytuacją możemy mieć do czynienia na przykład w przypadku wymiany pojazdów – jeden pojazd zostanie sprzedany i na jego miejsce pojawia się nowy. Wówczas wypis ze zbywanego pojazdu bez problemu można przełożyć do auta nabytego. Najważniejsze to pamiętać, aby liczba posiadanych wypisów nie przekroczyła liczby pojazdów, dla których przewoźnik udokumentował swoją zdolność finansową w urzędzie. Ustawa o transporcie drogowym stwierdza bowiem, że:  

Przedsiębiorca jest obowiązany zwrócić ponadliczbowe wypisy do organu, który je wydał w terminie 7 dni od dnia, w którym łączna liczba wypisów przekroczyła liczbę pojazdów, dla których został udokumentowany wymóg zdolności finansowej, zgodnie z art. 7 rozporządzenia (WE) nr 1071/2009.

Zgodnie z pozycją 1.2 taryfikatora znajdującego się w załączniku 3 do Ustawy posiadanie wypisów w łącznej liczbie przekraczającej liczbę pojazdów, dla których został udokumentowany wymóg zdolności finansowej zagrożone jest karą w wysokości 500 zł za każdy ponadliczbowy wypis.  

Niezależnie od tego, czy dochodzi do redukcji floty czy jedynie do wymiany aut, zaistniałą sytuację należy zgłosić do urzędu, który wydał firmie zezwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego (licencję krajową). Sprawę trzeba zatem skierować do Starostwa Powiatowego, Urzędu Miasta lub też do Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego (GITD). Najprostszym sposobem potwierdzenia danych wydawcy dokumentu jest przeczytanie tej informacji wprost z wypisu lub odwiedziny strony Krajowego Rejestru Elektronicznego Przedsiębiorców Transportu Drogowego (KREPTD): Ewidencja przedsiębiorców transportu drogowego - Krajowy Rejestr Elektroniczny Przedsiębiorców Transportu Drogowego

Na zgłoszenie zmian ustawodawca daje przewoźnikowi 28 dni od daty ich zaistnienia. Czasu jest zatem sporo.  

Jeżeli potrzebujesz wsparcia w zakresie zgłoszenia zmian w licencji – zapraszamy do kontaktu.  

‍

‍

Sprzedaję auto – co z tachografem?

W odniesieniu do tachografu najważniejszym obowiązkiem po stronie przewoźnika, przed finalizacją sprzedaży auta, jest pobranie danych zarejestrowanych przez urządzenie. Ich późniejsze odzyskanie może być bardzo kłopotliwe a ciągłość danych ma niezwykle istotne znaczenie w kontekście przyszłej kontroli oraz bieżącej analizy czasu pracy.  

Wczytanie pełnych informacji z tachografu możliwe jest wyłącznie w przypadku użycia karty przedsiębiorstwa danego przewoźnika oraz aktywnej blokady firmowej. Czy koniecznie należy ją dezaktywować jeszcze przed usunięciem auta z floty? Takie postępowanie zalecam, aczkolwiek nowy nabywca automatycznie zdejmie starą blokadę wsuwając do tachografu swoją kartę przedsiębiorstwa. Taryfikator nie przewiduje również żadnej sankcji za niedopilnowanie tej kwestii.  

Pisząc artykuł pod koniec sierpnia 2026 roku nie można zapomnieć również o kwestii refinansowania wymiany tachografów. Zbliża się bowiem 31 dzień miesiąca – termin, do którego należało utrzymać zgłoszenie pojazdu (objętego wsparciem) do licencji wspólnotowej. Wcześniejsza sprzedaż auta z tachografem, na który otrzymało się refinansowanie, możliwa była wyłącznie za zgodą Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Po tej dacie przewoźnik będzie jedynie zobowiązany do przechowywania dokumentów świadczących o wymianie tachografu (np. faktur) oraz wydruków danych technicznych i informacji o kalibracji.

‍

Sprzedaję auto – czy muszę zgłaszać to do urzędu?

Zbycie pojazdu zarejestrowanego w Polsce wiąże się z koniecznością zawiadomienia właściwego organu. Na dokonanie tej czynności sprzedający ma 30 dni kalendarzowych od dnia zbycia, czyli najczęściej od daty wystawienia faktury albo podpisania umowy. Niedopełnienie obowiązku może skutkować karą administracyjną w wysokości 250 zł.

Zawiadomienie należy skierować do wydziału komunikacji właściwego ze względu na miejsce zamieszkania albo siedzibę dotychczasowego właściciela. Można je złożyć osobiście, wysłać pocztą lub przekazać elektronicznie. Potrzebne będą dane nabywcy oraz kopia dokumentu potwierdzającego sprzedaż. Usługa jest bezpłatna, a potwierdzenie zgłoszenia warto zachować na wypadek późniejszych mandatów, opłat drogowych lub innych należności związanych z pojazdem.

Wyrejestrowanie jest odrębną procedurą i dotyczy między innymi kradzieży, demontażu, trwałej utraty oraz sprzedaży lub wywozu pojazdu za granicę. Zwykła sprzedaż auta innemu podmiotowi w Polsce nie stanowi podstawy do jego wyrejestrowania.

‍

Sprzedaję auto – co z polisą?

Sprzedaż pojazdu nie powoduje automatycznego rozwiązania umowy OC. Polisa przechodzi z mocy prawa na nabywcę, dlatego sprzedający powinien przekazać mu potwierdzenie zawarcia ubezpieczenia.

O sprzedaży trzeba jednak poinformować zakład ubezpieczeń w terminie 14 dni. W zgłoszeniu należy podać dane nabywcy - w przypadku osoby fizycznej imię, nazwisko, adres i numer PESEL, a w przypadku osoby prawnej nazwę, adres siedziby oraz numer REGON.

Do chwili skutecznego powiadomienia ubezpieczyciela sprzedający i nabywca odpowiadają solidarnie za zapłatę składki przypadającej za okres po sprzedaży. Nie warto więc odkładać zgłoszenia, ponieważ zakład ubezpieczeń może dochodzić nieopłaconej części składki również od poprzedniego właściciela.

Nabywca może korzystać z dotychczasowego OC do końca okresu ubezpieczenia albo wypowiedzieć polisę i zawrzeć nową. W razie wypowiedzenia sprzedającemu przysługuje zwrot składki za niewykorzystany okres ochrony. Trzeba również pamiętać, że przejęta polisa nie przedłuży się automatycznie na kolejny rok.

Inaczej może wyglądać sytuacja z dobrowolnymi ubezpieczeniami, takimi jak AC czy assistance. Ich dalszy los zależy od warunków konkretnej umowy, dlatego po sprzedaży należy skontaktować się z ubezpieczycielem.

‍

Sprzedaję auto – o czym jeszcze pamiętać?

Pojazd wykorzystywany w transporcie jest zwykle przypisany nie tylko do licencji i polisy, lecz także do wielu dodatkowych systemów. Przed jego przekazaniem warto zatem sprawdzić konto w systemie e-TOLL. Urządzenie OBU albo ZSL należy odłączyć od sprzedawanego pojazdu w Internetowym Koncie Klienta, a następnie dezaktywować, zwrócić lub przypisać do innego auta. Pozostawienie aktywnego urządzenia może prowadzić do naliczania opłat na konto dotychczasowego właściciela. Podobne działania trzeba wykonać w zagranicznych systemach opłat drogowych oraz u operatorów urządzeń działających w ramach EETS.  

Pojazd należy również usunąć lub przepisać w systemach telematycznych, GPS, kartach paliwowych, aplikacjach flotowych i umowach serwisowych. Przed przekazaniem auta warto skasować zapisane dane firmy, kierowców, tras i kontaktów, a także odebrać wyposażenie należące do przedsiębiorstwa. Dotyczy to między innymi kart paliwowych, urządzeń lokalizacyjnych, telefonów, dokumentów przewozowych i elementów wyposażenia kabiny.

Sprzedaż trzeba także prawidłowo udokumentować pod względem księgowym i podatkowym. Jeżeli pojazd stanowił środek trwały przedsiębiorstwa, należy wystawić odpowiedni dokument sprzedaży, rozliczyć przychód i podatek VAT zgodnie z sytuacją firmy oraz wykreślić auto z ewidencji środków trwałych. Szczególnej uwagi wymaga pojazd będący przedmiotem leasingu, kredytu lub zabezpieczenia- przed sprzedażą należy potwierdzić, czy przedsiębiorca rzeczywiście może nim swobodnie rozporządzać.

‍

Podsumowanie

Sprzedaż pojazdu wykorzystywanego w firmie transportowej nie kończy się na podpisaniu umowy i przekazaniu kluczyków. Wycofanie auta z floty wiąże się z kilkoma obowiązkami dotyczącymi licencji transportowej, tachografu, rejestracji oraz ubezpieczenia.

Zakres wymaganych działań zależy między innymi od tego, czy pojazd zostanie zastąpiony nowym, czy jego sprzedaż oznacza trwałe zmniejszenie floty. Warto więc wcześniej sprawdzić dokumenty związane z autem, pobrać potrzebne dane i dopilnować wymaganych zgłoszeń. Pozwoli to uporządkować sytuację formalną firmy i uniknąć problemów, które mogą ujawnić się dopiero podczas kontroli lub po przekazaniu pojazdu nowemu właścicielowi.

‍

Michał Pasik

Kierownik ds. szkoleń i rozwoju

Regulacje Prawne
28.8.2026
13 min.
Sprzedaż auta w firmie – co dalej?
Rotacja floty w firmie transportowej to nieodłączny element cyklu, który można zaobserwować niemal u każdego przewoźnika. Wymiana taboru na nowszy wiąże się w sposób oczywisty z koniecznością poniesienia określonych kosztów, które bywają jednak dosyć szybko rekompensowane korzyściami płynącymi z posiadania pojazdów mniej doświadczonych czasem. Do takich korzyści zaliczyłbym z pewnością większą niezawodność, niższe opłaty drogowe (dla pojazdów spełniających bardziej rygorystyczne normy EURO) oraz poprawę komfortu pracy kierowców i wizerunku firmy.
Brak wpisów do wyświetlenia.
Resetuj filtry
Wyszukaj lub filtruj
Thank you! Your submission has been received!
Oops! Something went wrong while submitting the form.

Siedziba ITS

Instytut Transportu Samochodowego ma swoją siedzibę w Warszawie na ul. Jagiellońskiej 80. Budynek został niedawno wyremontowany i, po kilkuletniej nieobecności, egzaminy w stolicy ponownie odbywają się na Pradze Północ. Wiele osób (nieco żartobliwie) twierdzi, że na nową siedzibę „złożyły się” solidarnie wszystkie osoby podchodzące kilkanaście razy do egzaminu na Certyfikat Kompetencji Zawodowych. Na to nie mam żadnych dowodów jednak trzeba przyznać, że nowe-stare lokum wygląda naprawdę schludnie.

‍

Liczba wydanych Certyfikatów

Przejdźmy do konkretów. Załóżmy, że ktoś rozpoczął 2025 rok z silnym postanowieniem: „zdam CKZ!”. Ile osób może odhaczyć sobie ten punkt ze swojej listy? Zgodnie z przesłanymi informacjami liczba wydanych certyfikatów kompetencji zawodowych w zakresie transportu drogowego rzeczy w roku 2025 wyniosła 2408. Natomiast liczba wydanych certyfikatów kompetencji zawodowych w zakresie transportu drogowego osób – 586. Daje to łączną liczbę 2994 certyfikatów.  

Żeby przedstawione powyżej dane cokolwiek znaczyły, zestawmy je ze statystykami z 2024 roku. Wówczas wydano odpowiednio 2020 i 540 certyfikatów, czyli łącznie 2560. Jak łatwo policzyć rok do roku zanotowano zatem wzrost o prawie 17%.  

‍

Zdawalność

To, że wzrosła ilość wydanych Certyfikatów wcale jeszcze nie musi oznaczać niczego pozytywnego w kontekście zdawalność egzaminu. Tu jednak czeka na nas całkiem miła niespodzianka. Okazuje się, że procentowy wskaźnik zdawalności na egzaminach w transporcie drogowym rzeczy w roku 2025 wyniósł 42,3% zaś w transporcie drogowym osób w roku 2025 - 56,7%. Oznacza to wzrost o ok. 10 punktów procentowych w porównaniu do 2024 roku.  

Dodajmy jednak łyżkę dziegciu do naszej beczki miodu i wyjaśnijmy co oznacza „procentowy wskaźnik zdawalności”. ITS tworzy taki wskaźnik porównując liczbę złożonych wniosków o przystąpienie do egzaminu do liczby wydanych Certyfikatów. Tym samym 42,3% zdawalności oznacza, że niecała połowa osób, które ubiegały się o CKZ rzeczywiście go otrzymały i to… niekoniecznie w pierwszym podejściu. Wniosek składa się bowiem raz (ITS nie uwzględnia wniosków o egzamin poprawkowy).  

‍

Wcale nie jest dobrze

Skąd taki tytuł akapitu skoro zdawalność wzrosła rok do roku? Otóż cofając się w statystykach o kolejne lata można dojść do wniosku, że zdawalność nie powróciła jeszcze na (w miarę stabilny) poziom ok. 50%. To właśnie taki wskaźnik notowany był przez kilka kolejnych lat z rzędu przed kryzysem w roku 2024.

‍

Z czego może wynikać tak niski wskaźnik zdawalności?

Prowadzę zajęcia na Certyfikat Kompetencji Zawodowych już dobrych parę lat i moim zdaniem przyczyn jest co najmniej kilka. Za najważniejsze uważam jednak:

  1. Częste zmiany w pytaniach testowych i zadaniach egzaminacyjnych.
  2. Ogromna ilość nieaktualnych materiałów krążących po sieci oraz kursy wątpliwej jakości.

W odniesieniu do pierwszej pozycji na liście przypominam, że baza pytań i zadań nie jest jawna – może zmieniać się z tygodnia na tydzień i to bez żadnego uprzedzenia. Decydując się zatem na szkolenie przygotowujące warto zwrócić uwagę, czy rzeczywiście organizator zapewnia sprawne dostosowywanie swojego szkolenia do wymagań egzaminacyjnych.  

Co do punktu drugiego – niestety to stały problem, z którym mierzy się cała branża transportu drogowego. Niejednokrotnie na zajęciach spotykam osoby, które:

uczestniczyły w innych szkoleniach jednak okazało się, że prowadzący nie mają pojęcia o temacie zajęć,

wykupiły materiały w sieci, ale okazało się, że na egzaminie nic się nie powtórzyło,

kupiły książkę, która teoretycznie miała kompleksowo przygotować ich do egzaminu, ale w treści natknęli się na całą masę błędów merytorycznych.

‍

Gdzie szukać pomocy?

Powstaje zatem pytanie – jak tego uniknąć? I tutaj nie mam zamiaru rozpisywać się nad tym, jak wspaniałe są nasze szkolenia w porównaniu do konkurencji. Swoim nazwiskiem ręczę jednak za to, że przykładamy mnóstwo uwagi żeby dostarczyć Wam produkt, dzięki któremu zoptymalizujecie swoje szanse na uzyskanie Certyfikatu w krótkim czasie. Nowoczesna platforma, starannie ułożone materiały, zajęcia prowadzone przez praktyków w branży, ale przede wszystkim stałe wsparcie od nas, czyli całego zespołu firmy DRIVIA. Nie jesteśmy kolejną firmą XYZ, która reklamuje się jako „grono ekspertów” a tak naprawdę za całym kursem stoi jedna osoba. Mamy ugruntowaną pozycję na rynku na co dzień rozliczając kilkaset firm transportowych, zajmując się kadrami oraz płacami a także doradztwem w bieżącej działalności. Zatrudniamy byłych Inspektorów PIP oraz ITD. Dzięki temu jesteśmy na bieżąco ze wszystkimi zmianami w branży i reagujemy natychmiast.  

Serdecznie zapraszam do zapoznania się naszą ofertą i do kontaktu w razie jakichkolwiek pytań: Certyfikat Kompetencji Zawodowych

‍

Michał Pasik

Specjalista ds. czasu pracy kierowców, szkoleniowiec

Certyfikat Kompetencji Zawodowych
11.2.2026
2 min
Zdawalność egzaminu na CKZ – najnowsze statystyki od ITS
Każdego roku w okolicach stycznia zwracam się z uprzejmą prośbą do Instytutu Transportu Samochodowego o przedstawienie statystyk dotyczących ogólnopolskiej zdawalności egzaminu na Certyfikat Kompetencji Zawodowych. Również w tym roku wystosowałem pismo, na które w krótkim czasie otrzymałem odpowiedź. Co ciekawego znajduje się w podsumowaniu 2025 roku? Czy można zauważyć jakieś trendy? Odpowiedź w poniższym artykule.

Niewykorzystane środki

Na realizację inwestycji w ramach Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności zabezpieczono łącznie blisko 320 mln zł. Przy dotychczasowym limicie refinansowania w wysokości 3000 zł na pojazd oznaczało to teoretyczną możliwość objęcia wsparciem ponad 106 tys. pojazdów należących do polskich przewoźników, w których dokonano wymiany tachografów na inteligentne urządzenia drugiej generacji. W praktyce jednak skala zainteresowania programem okazała się znacznie mniejsza. Na dzień 21 stycznia 2026 r. o dofinansowanie ubiegało się około 12 tys. przewoźników, dysponujących niespełna 90 tys. pojazdów objętych obowiązkiem wymiany tachografu. Oznacza to, że istotna część środków pozostaje niewykorzystana.

‍

Nowy termin składania wniosków

Już pierwotna wersja rozporządzenia zakładała, że w przypadku niewykorzystania środków zostanie uruchomiony nabór uzupełniający. Korzystając z tego zapisu ARiMR poinformowała, że wnioski będą przyjmowane do 2 marca 2026 r.

‍

Możliwość sprzedaży auta

Jednym z istotnych powodów, dla których część przewoźników zrezygnowała z ubiegania się o dofinansowanie do tachografów, są warunki pierwotnej umowy, jaką należało podpisać po pozytywnym rozpatrzeniu wniosku. Kluczowy zapis zobowiązywał beneficjenta do utrzymania tytułu prawnego do pojazdu przez 36 miesięcy od dnia montażu tachografu, co w praktyce oznaczało trzyletnie „przywiązanie” auta do firmy. Zapis ten jednak został usunięty z najnowszej wersji umowy a przewoźnik będzie w zamian zobowiązany do:

zapewnienia, że auto pozostanie zgłoszone do licencji wspólnotowej co najmniej do 31 sierpnia 2026 r.

przechowywania przez 36 miesięcy dokumentów świadczących o wymianie tachografu (np. faktur) oraz wydruków danych technicznych i informacji o kalibracji

poddania się kontroli przez okres 36 miesięcy (ale kontrolowane będą tylko dokumenty, o których mowa powyżej a nie to, czy przewoźnik posiada jeszcze auto)

poinformowania ARiMR jeśli z przyczyn obiektywnych nie będzie w stanie zapewnić utrzymania pojazdu do dnia 31 sierpnia 2026 r. (koniec leasingu, szkoda całkowita itp.)

‍

Zwroty dla „busiarzy” - projekt

Skupmy się teraz na przyszłości i na planach Ministerstwa wynikających z opublikowanego wczoraj rozporządzenia zmieniającego.  

Projektowane przepisy mają przede wszystkim uporządkować zasady ustalania przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego wykazu przewoźników i pojazdów uprawnionych do złożenia wniosku o pomoc de minimis. Kluczową zmianą jest rozszerzenie zakresu danych uwzględnianych w tym wykazie poprzez zmianę definicji tzw. właściwego pojazdu. Po zmianach ma ona obejmować wszystkie pojazdy zgłoszone do licencji wspólnotowej. Dotychczas definicja użyta w rozporządzeniu wskazywała, że refinansowanie można uzyskać wyłącznie na pojazdy zgłoszone do licencji ale jednocześnie podlegające pod Rozporządzenie 561/2006, czyli pojazdy o dmc powyżej 3,5 tony. Przypomnijmy jednak, że od 1 lipca 2026 r. obowiązkiem stosowania Rozporządzenia będą objęte również pojazdy o dmc od 2,5 do 3,5 tony w zarobkowym ruchu międzynarodowym. Tym samym wielu przewoźników posiadających takie auta już teraz zdecydowało się wymienić (zamontować) tachograf inteligentny w swoim pojeździe. Po wejściu w życie nowych przepisów, wnioski będzie można składać biorąc pod uwagę również i takie auta.  

‍

Wyższa kwota wsparcia - projekt

Dotychczasowe szacunki zakładały, że koszty wyposażenia pojazdów w inteligentne tachografy drugiej generacji będą zróżnicowane w zależności od rodzaju wymienianego urządzenia. W przypadku najstarszych pojazdów, wyposażonych w tachografy analogowe lub cyfrowe pierwszej generacji, rzeczywiste wydatki związane z modernizacją floty z reguły przewyższały obowiązujący dotychczas limit refinansowania w wysokości 3000 zł na pojazd. Tym samym w projekcie zdecydowano się na podniesienie maksymalnej kwoty wsparcia do 5000 zł na jeden właściwy pojazd, przy czym pomoc ta odpowiada faktycznie poniesionym i udokumentowanym wydatkom, a nie stanowi ryczałtu – oznacza to, że przewoźnik otrzyma zwrot kosztów do wysokości rzeczywistego wydatku, nie więcej jednak niż przewidziany limit.

‍

Podsumowanie

Podkreślić należy, że o ile komunikat ARiMR o nowym terminie składania wniosku oraz zmiany w umowie dotyczące kwestii kontrolnych już stały się faktem o tyle wsparcie dla „busiarzy” oraz zwiększenie kwoty wsparcia to na razie plany zawarte w projektowanej zmianie rozporządzenia.  

Trzymamy rękę na pulsie i będziemy informować o dalszych pracach Ministerstwa. Instrukcja składania wniosku o refinansowanie znajduje się w naszym wcześniejszym artykule: Refinansowanie tachografów – breaking news!

‍

Michał Pasik

Specjalista ds. czasu pracy kierowców, szkoleniowiec

Tachografy
27.1.2026
2 min
Zmiany w refinansowaniu – 5 tys. zł za tachograf, zwroty dla „busiarzy” i możliwość sprzedaży auta
Wielkimi krokami zbliża się pierwotny termin składania wniosków o refinansowanie wydatków poniesionych na obowiązkową wymianę tachografów, czyli 31 stycznia 2026 r. Wczoraj nadeszły jednak informacje o ważnych zmianach: na stronie Rządowego Centrum Legislacji opublikowano projekt nowego rozporządzenia a ARiMR wydała komunikat o nowym terminie naboru oraz o zmianach w umowie.

Czym jest roczne sprawozdanie ADR?

Roczne sprawozdanie ADR to dokument sporządzany przez doradcę do spraw bezpieczeństwa w przewozie towarów niebezpiecznych (DGSA). Zawiera ono podsumowanie działalności przedsiębiorstwa w zakresie:

przewozu towarów niebezpiecznych,

oraz czynności z nim związanych, takich jak pakowanie, napełnianie, załadunek czy rozładunek,

za dany rok kalendarzowy.

‍

Celem rocznego sprawozdania ADR jest:

ocena zgodności działalności przedsiębiorstwa z przepisami ADR,

analiza zdarzeń i wypadków (jeżeli wystąpiły),

wskazanie działań mających na celu poprawę organizacji przewozu towarów niebezpiecznych.

‍

Kogo dotyczy obowiązek rocznego sprawozdania ADR?

Obowiązek przygotowania rocznego sprawozdania ADR dotyczy uczestników przewozu towarów niebezpiecznych, w szczególności takich podmiotów jak:

przewoźnik,

nadawca,

odbiorca,

załadowca,

pakujący,

napełniający,

podmiot zlecający przewóz,

o ile wykonują czynności objęte przepisami ADR i nie korzystają z pełnych wyłączeń przewidzianych w tych przepisach.

‍

Sprawozdanie przygotowuje doradca ADR, natomiast odpowiedzialność za jego terminowe wysłanie ponosi przedsiębiorca.

‍

Podstawa prawna i termin wysłania rocznego sprawozdania ADR

Obowiązek wysłania rocznego sprawozdania ADR wynika wprost z art. 16 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 19 sierpnia 2011 r. o przewozie towarów niebezpiecznych. Przepis ten zobowiązuje uczestników przewozu towarów niebezpiecznych do przekazania jednego egzemplarza sprawozdania w terminie do dnia 28 lutego roku następującego po roku, którego dotyczy sprawozdanie.

‍

Ustawa rozróżnia przy tym dwie czynności:

przygotowanie rocznego sprawozdania ADR – realizowane przez doradcę ADR,

wysłanie rocznego sprawozdania ADR – obowiązek uczestnika przewozu.

Niedotrzymanie terminu stanowi istotne naruszenie przepisów ustawy.

‍

Gdzie należy wysłać roczne sprawozdanie ADR?

Zgodnie z art. 16 ustawy roczne sprawozdanie ADR wysyła się do właściwego organu – odpowiednio do rodzaju przewozu, w szczególności:

do Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego (WITD) – w przypadku przewozu drogowego towarów niebezpiecznych,

do Prezesa Urzędu Transportu Kolejowego – w przypadku przewozu kolejowego,

do Dyrektora urzędu żeglugi śródlądowej – w przypadku przewozu żeglugą śródlądową.

Błędne ustalenie adresata lub brak wysyłki traktowane są jako niewywiązanie się z obowiązku ustawowego.

‍

Formularz rocznego sprawozdania ADR i zasady jego wypełniania

Szczegółowe zasady dotyczące wzoru formularza rocznego sprawozdania ADR oraz sposobu jego wypełniania zostały określone w przepisach wykonawczych i są publikowane na stronach Wojewódzkich Inspektoratów Transportu Drogowego.

‍

Wzór formularza rocznego sprawozdania ADR: POBIERZ

‍

‍

Zgodnie z rozporządzeniem roczne sprawozdanie ADR powinno zawierać m.in.:

dane identyfikujące przedsiębiorstwo,

określenie roli uczestnika przewozu,

zakres wykonywanych czynności,

klasy towarów niebezpiecznych,

informacje o ilościach przewożonych materiałów,

dane i podpis doradcy ADR.

‍

Możliwość składania rocznego sprawozdania ADR drogą elektroniczną

Roczne sprawozdanie ADR może zostać złożone w formie elektronicznej, za pośrednictwem systemu ePUAP lub e-Doręczeń, przy użyciu:

podpisu kwalifikowanego lub

podpisu zaufanego.

‍

Instrukcja podpisania i wysłania rocznego sprawozdania ADR drogą elektroniczną: INSTRUKCJA

W przypadku składania dokumentu elektronicznie, w miejscu przeznaczonym na pieczęć należy wpisać dane identyfikacyjne przedsiębiorstwa.

Dokument powinien być wypełniony rzetelnie, czytelnie i zgodnie ze stanem faktycznym.

‍

Przechowywanie rocznego sprawozdania ADR

Po wysłaniu rocznego sprawozdania ADR do właściwego organu przedsiębiorca ma obowiązek:

przechowywać drugi egzemplarz sprawozdania w swojej siedzibie, oraz

okazać go na żądanie organów kontrolnych.

Jest to jeden z elementów weryfikowanych podczas kontroli ADR.

‍

Konsekwencje braku lub nieterminowej wysyłki

Brak wysłania rocznego sprawozdania ADR lub jego nieprawidłowe przygotowanie może skutkować:

sankcjami administracyjnymi,

negatywnym wynikiem kontroli,

odpowiedzialnością przedsiębiorcy w przypadku zdarzeń ADR,

zakwestionowaniem organizacji przewozu towarów niebezpiecznych w firmie.

‍

Jak może pomóc DRIVIA?

DRIVIA Centrum Obsługi Transportu oferuje kompleksowe wsparcie w zakresie ADR, w tym:

pełnienie funkcji doradcy ADR,

przygotowanie rocznych sprawozdań ADR,

pomoc w ustaleniu właściwego adresata sprawozdania,

audyty zgodności z przepisami ADR,

przygotowanie do kontroli,

szkolenia ADR dla kierowców i personelu.

‍

Podsumowanie

Roczne sprawozdanie ADR to ustawowy obowiązek przedsiębiorców uczestniczących w przewozie towarów niebezpiecznych. Kluczowe znaczenie ma nie tylko jego przygotowanie przez doradcę ADR, ale przede wszystkim terminowe wysłanie do właściwego organu.

Jeżeli masz wątpliwości, czy Twoja firma podlega temu obowiązkowi lub chcesz mieć pewność, że roczne sprawozdanie ADR zostanie przygotowane i wysłane prawidłowo – skontaktuj się z DRIVIA.

‍

‍

Marek Dorabiała

CEO / Założyciel

ADR
19.1.2026
2 min
Sprawozdanie ADR – obowiązki przedsiębiorcy, terminy i zasady wypełniania
Transport towarów niebezpiecznych wiąże się z szeregiem obowiązków prawnych. Jednym z kluczowych obowiązków uczestników takiego transportu jest roczne sprawozdanie ADR. Jego brak lub nieterminowe przekazanie może skutkować konsekwencjami administracyjnymi.
Brak wpisów do wyświetlenia.
Resetuj filtry
Wyszukaj lub filtruj
Thank you! Your submission has been received!
Oops! Something went wrong while submitting the form.