Baza wiedzy

Najnowsze analizy branżowe, porady i informacje, które pomogą Ci lepiej zrozumieć transport i logistykę.

Przed tachografami: 4806 brutto na umowie i 9000 zł brutto na liście płac

Przez lata obsługą płacową firmy zajmowała się księgowość. Kierowcy busów byli rozliczani w dużej mierze tak, jak pozostali pracownicy. Na liście płac znajdowało się przede wszystkim wynagrodzenie zasadnicze w wysokości 9000 zł brutto – jako jeden składnik, nie odnoszący się nawet do stawki na umowie.

Jednocześnie rzeczywiste ustalenia z kierowcami zakładały wynagrodzenie na poziomie około 7000 – 8000 zł netto miesięcznie. Dopóki firma nie prowadziła szczegółowej ewidencji czasu pracy na podstawie danych z tachografów, system funkcjonował w dotychczasowej formule. Sytuacja zmieniła się po wejściu nowych obowiązków.

‍

Tachograf pokazał rzeczywisty czas pracy kierowców

Po wprowadzeniu tachografów firma rozpoczęła szczegółowe rozliczanie czasu pracy kierowców. I nagle okazało się, że wynagrodzenie kierowcy to znacznie więcej niż jedna pozycja „wynagrodzenie zasadnicze”.

Z ewidencji zaczęły wynikać m.in.:

godziny nadliczbowe,

dyżury,

praca w porze nocnej,

rzeczywisty czas pracy w poszczególnych dniach,

czas pracy wykonywanej za granicą,

należne składniki związane z Pakietem Mobilności.


‍

Tachograf nie stworzył tych obowiązków. Sprawił natomiast, że rzeczywisty czas pracy kierowcy stał się widoczny, policzalny i możliwy do zweryfikowania.

A to oznacza, że powinien znaleźć odpowiednie odzwierciedlenie również na liście płac.

‍

Webinar: Alert branżowy – pierwsze problemy z rozliczaniem kierowców busów

Już 13 pazdziernika 2026 r. o godzinie 10:00

Zapisz się

‍

Sama ewidencja czasu pracy nie wystarczy.

Klient przekazał dane do księgowości, która nadal odpowiadała za przygotowanie list płac. I tutaj pojawił się kolejny problem. Samo posiadanie prawidłowo przygotowanej ewidencji czasu pracy nie oznacza jeszcze, że wynagrodzenie kierowcy zostanie prawidłowo naliczone.

Trzeba bowiem wiedzieć, jak przełożyć dane z ewidencji na poszczególne składniki listy płac.

W przypadku naszego klienta system kadrowo-płacowy nie był odpowiednio dostosowany do specyfiki rozliczania kierowców wykonujących transport międzynarodowy. W konsekwencji wynagrodzenie wynikające z rzeczywistego czasu pracy kierowców nie znajdowało prawidłowego odzwierciedlenia na listach płac.

Ale to nie był jedyny problem.

‍

Wirtualne diety – niewielki błąd, który wpływa na podatek

W ramach audytu zweryfikowaliśmy również sposób stosowania tzw. wirtualnych diet, czyli mechanizmu mającego wpływ na ustalanie podstaw składkowych i podatkowych kierowcy wykonującego przewozy międzynarodowe.

Okazało się, że system kadrowo-płacowy księgowości został skonfigurowany według nieaktualnych zasad. Przy ustalaniu przychodu stosowano pomniejszenie odpowiadające 30% diety, zamiast zasad obowiązujących od 2023 roku (60 euro/20 euro – za każdy dzień).

W efekcie mechanizm, który powinien być jednym z elementów prawidłowego rozliczenia wynagrodzenia kierowcy międzynarodowego, był stosowany błędnie. Konsekwencją były nie tylko nieprawidłowości w naliczeniu podatku, ale również brak wykorzystania dostępnych możliwości optymalizacji wynagrodzenia. A przypomnijmy – firma zakładała, że kierowca ma finalnie otrzymywać około 7000 – 8000 zł netto.

To bardzo ważny element tego przypadku. Celem naszego klienta nie było obniżenie wynagrodzenia kierowców. Kierowca nadal miał otrzymywać umówioną kwotę. Problem polegał na czymś innym: firma wypłacała założoną kwotę netto, ale lista płac nie pokazywała prawidłowo, z czego wynagrodzenie kierowcy rzeczywiście wynikało.

Z jednej strony mieliśmy więc szczegółową ewidencję czasu pracy.

Z drugiej – listę płac, która nie odzwierciedlała prawidłowo wszystkich wynikających z niej składników.

Do tego dochodziły błędy w naliczaniu obciążeń podatkowych oraz niewykorzystane możliwości prawidłowego ułożenia struktury wynagrodzenia. Taka sytuacja oznacza nie tylko potencjalnie wyższe koszty. To również ryzyko w przypadku kontroli albo sporu z pracownikiem.

‍

Audyt kadrowo-płacowy – sprawdziliśmy cały proces.

Klient zgłosił się do DRIVIA w celu przeprowadzenia audytu kadrowo-płacowego. Nie ograniczyliśmy się wyłącznie do sprawdzenia końcowej kwoty na liście płac.

Przeanalizowaliśmy cały proces:

Tachograf Ewidencja czasu pracy Składniki wynagrodzenia Rozliczenie płacy zagranicznej ZUS i PIT Lista płac Wynagrodzenie netto

‍

Zweryfikowaliśmy m.in. prawidłowość naliczania nadgodzin, dyżurów i pracy w porze nocnej oraz sposób rozliczania czasu pracy za granicą.

Sprawdziliśmy zasady stosowania wirtualnych diet oraz sposób ustalania podstaw składkowych i podatkowych.

Przeanalizowaliśmy również możliwości zastosowania innych świadczeń związanych z zatrudnieniem kierowców – w tym świadczeń dotyczących sanitariatów oraz ekwiwalentów BHP – oczywiście przy spełnieniu warunków pozwalających na ich prawidłowe zastosowanie.

‍

Efekt? To samo wynagrodzenie, ale zupełnie inna lista płac

Po przeprowadzonym audycie kadrowo płacowym przygotowaliśmy nowy model rozliczenia wynagrodzeń.

Kierowca nadal otrzymywał założone przez pracodawcę wynagrodzenie na poziomie około 7000-8000 zł netto. Zmieniło się natomiast to, w jaki sposób wynagrodzenie zostało naliczone i przede wszystkim wykazane.

Lista płac zaczęła odzwierciedlać pełną kwotę netto i rzeczywisty czas pracy wynikający z ewidencji. Pojawiły się na niej właściwe składniki wynagrodzenia – m.in. wynagrodzenie zasadnicze, nadgodziny, dyżury, dodatki za pracę w porze nocnej oraz składniki wynikające z wykonywania pracy za granicą. Prawidłowo zastosowano również mechanizmy mające wpływ na rozliczenie składek i podatku.

Dodatkowo – po analizie warunków ich stosowania – uwzględniono świadczenia związane z sanitariatami oraz ekwiwalentami BHP.

W efekcie udało się uporządkować i zalegalizować strukturę wynagrodzenia, zachowując zbliżony poziom obciążeń ZUS, a jednocześnie istotnie ograniczając obciążenie podatkowe.

Co równie ważne, klient otrzymał listę płac, którą można było powiązać z rzeczywistą ewidencją czasu pracy kierowcy oraz wykonanym przelewem.

Przed audytem Po audycie
Przed audytem9 000 zł brutto jako podstawowa pozycja listy płac Po audyciePełna struktura wynagrodzenia kierowcy
Przed audytemKierowca rozliczany podobnie jak standardowy pracownik Po audycieRozliczenie uwzględniające specyfikę transportu
Przed audytemBrak pełnego powiązania listy płac z ewidencją Po audycieSkładniki zgodne z rzeczywistym czasem pracy
Przed audytemBłędnie stosowane wirtualne diety Po audyciePrawidłowy mechanizm rozliczenia
Przed audytemNiewykorzystane możliwości optymalizacji Po audycieUwzględnienie dodatkowych świadczeń
Przed audytemNieprawidłowo naliczany podatek Po audycieNiższe obciążenie podatkowe
Przed audytemNetto na liście płac ≠ wynagrodzenie kierowcy Po audycieNetto na liście płac = wynagrodzenie kierowcy

‍

Co ten przypadek oznacza dla firm transportowych posiadających busy?

Od lipca 2026 roku właściciele firm transportowych powinni spojrzeć na tachograf znacznie szerzej niż wyłącznie jak na urządzenie służące do kontroli czasu prowadzenia pojazdu i odpoczynku.

‍

Dane z tachografu są początkiem procesu rozliczenia kierowcy – nie jego końcem.

Jeżeli na podstawie tych danych powstaje ewidencja czasu pracy, jej konsekwencją mogą być nadgodziny, dyżury, dodatki nocne i inne należności. Jeżeli kierowca wykonuje przewozy międzynarodowe, dochodzą kolejne elementy związane z pracą za granicą, wynagrodzeniem oraz zasadami ustalania podstaw ZUS i PIT.

A wszystkie te informacje powinny ostatecznie spotkać się w jednym miejscu: na prawidłowo przygotowanej liście płac.

Dlatego po zmianach z lipca 2026 roku warto zadać sobie nie tylko pytanie:

„Czy prawidłowo rozliczamy tachograf?”

ale również:

„Czy nasza księgowość potrafi prawidłowo przełożyć ewidencję czasu pracy kierowcy na jego wynagrodzenie?”

Bo nawet prawidłowo przygotowana ewidencja nie zabezpieczy firmy, jeżeli później dane zostaną niewłaściwie wykorzystane przy naliczaniu płac.

‍

Masz busy w transporcie międzynarodowym? Sprawdź swoje rozliczenia

Opisany przypadek nie jest wyłącznie historią jednej firmy. Po zmianach z lipca 2026 roku coraz więcej przewoźników musi zmierzyć się z pytaniem, jak prawidłowo przełożyć dane z tachografu i ewidencji czasu pracy na wynagrodzenie kierowcy busa.

Dlatego podczas naszego wydarzenia online:

„Alert branżowy – pierwsze problemy z rozliczaniem kierowców busów”

pokażemy, na co zwrócić szczególną uwagę przy naliczaniu wynagrodzeń po zmianach, jakie błędy pojawiają się w praktyce oraz jak powinien wyglądać cały proces – od danych z tachografu, przez ewidencję czasu pracy, aż po prawidłowo przygotowaną listę płac.

Jeżeli zatrudniasz kierowców busów w transporcie międzynarodowym albo odpowiadasz za ich kadry i płace, zapraszamy do udziału.

Zapisz się na Alert branżowy i sprawdź, czy prawidłowo rozliczasz wynagrodzenia swoich kierowców po zmianach z lipca 2026 roku.

‍

Webinar: Alert branżowy – pierwsze problemy z rozliczaniem kierowców busów

Już 13 pazdziernika 2026 r. o godzinie 10:00

Zapisz się

‍

Paulina Bis

Wspólnik / Ekspert ds. kadr i płac w transporcie

Kadry i płace
20.9.2026
13 min.
Case study: Tachograf w busie to dopiero początek. Jak zmieniło się rozliczanie wynagrodzeń kierowców po lipcu 2026?
Od lipca 2026 roku dla wielu firm wykonujących transport międzynarodowy busami rozpoczął się zupełnie nowy etap rozliczania kierowców. Obowiązkowe tachografy sprawiły, że czas pracy kierowcy, który wcześniej nie zawsze był szczegółowo rejestrowany i analizowany, stał się podstawowym elementem rozliczania pracowników. A kiedy pojawia się szczegółowa ewidencja czasu pracy, pojawia się również kolejne pytanie: Czy lista płac kierowcy rzeczywiście odpowiada temu, co wynika z jego czasu pracy? Z takim problemem zgłosiła się do nas firma transportowa posiadająca 10 busów wykonujących przewozy międzynarodowe.

Przewóz na potrzeby własne – definicja

W codziennej nomenklaturze określenie przewozu na potrzeby własne nagminnie stosowane jest w nieprawidłowym kontekście. A przecież ustawa o transporcie drogowym w art. 4 pkt 4 dokładnie definiuje, jakiego rodzaju transport można nazwać przewozem na potrzeby własne. Pojęcie to oznacza każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej.

Z definicji ustawowej wyraźnie zatem wynika, że przewóz na potrzeby własne stanowi czynność, którą jest wykonywana w związku z funkcjonowaniem przedsiębiorstwa, nie stanowiąc jednocześnie samego przedmiotu działalności. Jest to transport, który należy wykonać wyłącznie w celu zapewnienia prawidłowego i stałego obrotu w firmie, który jednak w sposób bezpośredni nie przynosi przychodów. Kluczowe są tu dwie cechy: nieodpłatność i pomocniczy charakter.

Sam transport niezarobkowy w ustawie podzielono dodatkowo na krajowy i międzynarodowy, odpowiednio do trasy, jaką pokonuje pojazd. Podczas przewozów wykonywanych w całości w granicach Polski mówimy o krajowym, zaś przy przekroczeniu granicy o międzynarodowym przewozie na potrzeby własne.

‍

Jakie warunki musi spełniać przewóz na potrzeby własne?

Okazuje się jednak, że nie każdy przewóz, który z pozoru wydaje się niezarobkowym rzeczywiście nim jest. Wynika to z faktu, że oprócz braku zysku i wspierającego charakteru, taka operacja powinna spełniać łącznie jeszcze cztery dodatkowe kryteria, żeby została potraktowana jako przewóz na potrzeby własne:

Pojazdy muszą być prowadzone przez samego przedsiębiorcę lub jego pracowników. Nie mogą to być osoby niezwiązane z firmą lub wykonujące swoje obowiązki na podstawie innej niż umowa o pracę.
Przedsiębiorca posiada tytuł prawny do dysponowania pojazdem (np. własność, leasing, najem dzierżawa itp.)
Celem przewozu jest:
  1. transport rzeczy stanowiących własność przedsiębiorcy albo będących przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo
  2. osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin.
Przewóz nie może być wykonywany w ramach działalności gospodarczej polegającej na świadczeniu usług turystycznych.

‍

Zanim przewóz zostanie zakwalifikowany jako wykonywany na potrzeby własne, należy sprawdzić, czy spełnia wszystkie wskazane wyżej warunki. Niespełnienie choćby jednego z nich może skutkować uznaniem go za transport drogowy, wymagający posiadania odpowiedniej licencji. Jej uzyskanie wiąże się natomiast ze spełnieniem znacznie bardziej rygorystycznych wymogów.

‍

Transport niezarobkowy – zwolnienia ze stosowania przepisów

Opłakanym w skutkach mogłoby okazać się stwierdzenie, że transport niezarobkowy nie podlega branżowym przepisom. Co prawda, ustawa o transporcie drogowym swoim zakresem stosowania nie obejmuje wszystkich przewozów na potrzeby własne, jednak znaczącej części z nich został poświęcony obszerny rozdział ustawy. Zwolnieni będą przedsiębiorcy przewożący na potrzeby własne rzeczy pojazdami o dopuszczalnej masie całkowitej (DMC) nieprzekraczającej 3,5t  oraz osoby samochodami osobowymi i 7-9-miejscowymi busami.  

W pozostałych przypadkach transport niezarobkowy podlegał będzie pod wspomnianą ustawę w zakresie m.in. obowiązku uzyskania zaświadczenia na przewozy na potrzeby własne czy warunków zatrudnienia kierowcy.  

Oprócz przewozów, które ze względu na swoją specyfikę mieszczą się w przytoczonej na wstępie definicji, przepisy dotyczące niezarobkowego transportu drogowego stosuje się także do przewozów w ramach:

powszechnych usług pocztowych,

usług polegających na przewozie odpadów komunalnych lub nieczystości ciekłych,

usuwania skutków awarii lub wypadków pojazdami pomocy drogowej,

działalności podmiotów niebędących przedsiębiorcami. (np. stowarzyszenia, placówki oświatowe).


W odniesieniu do innych ustaw mających znaczenie dla transportu drogowego, należy każdorazowo weryfikować czy charakter przewozu mieści się w zakresie wyłączeń ze stosowania danego aktu prawnego. Zwykle bowiem niemożliwe jest przyjęcie jednego uniwersalnego stanowiska dla wszystkich przewozów niezarobkowych. Dla przykładu, obowiązek stosowania tachografów będzie dotyczył większości kierujących, którzy wykonują transport na potrzeby własne, ale w gronie zwolnionych z tego obowiązku znajdą się m.in. kierowcy przewożący pojazdami o DMC nieprzekraczającej 7,5t w odległości do 100 km od bazy materiały, sprzęt i narzędzia potrzebne im do pracy w trakcie postoju. Ten przykład wyraźnie ilustruje, że nie każdy przewóz na potrzeby własne można potraktować jako zwolniony ze stosowania danych przepisów.

Zaświadczenie na przewozy na potrzeby własne

Spełnienie wszystkich przesłanek z art. 4 pkt 4 ustawy nie oznacza jeszcze, że przedsiębiorca może swobodnie wyruszyć w trasę. Ustawa wymaga bowiem dopełnienia formalności administracyjnej – uzyskania zaświadczenia potwierdzającego zgłoszenie prowadzenia przewozów drogowych jako działalności pomocniczej w stosunku podstawowej. To rozróżnienie bywa mylące: sam fakt, że przewóz merytorycznie kwalifikuje się jako przewóz na potrzeby własne, nie zwalnia z obowiązku posiadania dokumentu, który to potwierdza. Brak zaświadczenia naraża przedsiębiorcę na karę pieniężną.

Organ właściwy do wydania zaświadczenia zależy od zasięgu wykonywanego przewozu. Przy transporcie krajowym będzie to starosta (lub prezydent miasta na prawach powiatu) właściwy dla siedziby przedsiębiorstwa, a wydane zaświadczenie zachowuje ważność bezterminowo. Inaczej sytuacja wygląda w przewozach międzynarodowych – tu dokument wydaje Główny Inspektor Transportu Drogowego, i to jedynie na okres do pięciu lat, po którym konieczne jest jego odnowienie. Zgodnie z art. 33 ust. 6 ustawy o transporcie drogowym, wniosek o wydanie zaświadczenia musi zawierać:

dane przedsiębiorcy – nazwę, adres oraz siedzibę,

wykaz pojazdów, którymi będzie wykonywany przewóz – z podaniem marki, typu, rodzaju/przeznaczenia, numeru rejestracyjnego, numeru VIN oraz podstawy prawnej do dysponowania pojazdem (własność, leasing, najem itp.),

oświadczenie o zamiarze zatrudniania kierowców spełniających warunki z art. 39a ust. 1 pkt 1–4 ustawy, czyli m.in. posiadania świadectwa kwalifikacji zawodowej,

jeśli pojazd jest najmowany – dodatkowo dokumenty potwierdzające prawo do jego używania, zgodnie z art. 11d ust. 2 ustawy.


Wysokość opłaty zależy od rodzaju zaświadczenia oraz – w przypadku międzynarodowego – okresu, na jaki ma zostać wydane. W przewozach krajowych  wynosi ona 500 zł, plus 100 zł za każdy wypis dla zgłoszonego pojazdu. W przypadku zaświadczenia międzynarodowego, wydawanego przez GITD, opłata jest naliczana proporcjonalnie do wnioskowanego okresu ważności i wynosi maksymalnie 500 zł.  

Nie każdy przedsiębiorca musi jednak przechodzić przez tę procedurę. Ustawa przewiduje szereg zwolnień z obowiązku posiadania zaświadczenia – dotyczy to między innymi przewozów realizowanych w ramach powszechnych usług pocztowych, przedsiębiorców posiadających już uprawnienia do wykonywania transportu drogowego (w zakresie nimi objętym), a także rolników wykonujących działalność wytwórczą w rolnictwie. Do tego dochodzą także przewozy w ogóle niepodlegające reżimowi ustawy – realizowane pojazdami poniżej progów wagowych i liczby miejsc, o których była mowa wcześniej.

‍

Kontrola przewozu na potrzeby własne

Przewóz na potrzeby własne, tak jak każdy inny rodzaj transportu drogowego, podlega kontroli uprawnionych służb – Inspekcji Transportu Drogowego, Policji, Straży Granicznej czy Służby Celno-Skarbowej. Kierowca musi liczyć się z tym, że w każdej chwili zostanie poproszony o okazanie wypisu z zaświadczenia, a niekiedy także dokumentów potwierdzających związek przewożonego ładunku lub osób z działalnością przedsiębiorstwa. To właśnie na etapie kontroli najczęściej ujawniają się uchybienia, które przy pobieżnej analizie łatwo przeoczyć.

Konsekwencje takich uchybień bywają dotkliwe, choć przedsiębiorcy zwykle nie zdają sobie z tego sprawy, dopóki nie dojdzie do kontroli drogowej. Wykonywanie przewozu bez wymaganego zaświadczenia skutkuje nałożeniem na przedsiębiorcę kary pieniężnej w wysokości 1000 zł, a brak wypisu w pojeździe – odrębną karą dla kierowcy. To jednak nie jedyne ryzyko. Jeśli okaże się, że przewóz wykonywany był niezgodnie z posiadanym zaświadczeniem, starosta (a w przypadku transportu międzynarodowego – Główny Inspektor Transportu Drogowego) stwierdzi jego nieważność, a o nowe zaświadczenie przedsiębiorca będzie mógł ubiegać się dopiero po upływie trzech lat.

Znacznie poważniejsze konsekwencje czekają jednak tam, gdzie kontrolujący w ogóle zakwestionuje kwalifikację przejazdu jako przewozu na potrzeby własne. Wówczas – jak wspomniano wcześniej – transport taki traktowany jest jak zwykły transport drogowy, do którego wykonywania niezbędna jest licencja przewoźnika. Konsekwencje jej braku są nieporównywalnie surowsze niż w przypadku braku zaświadczenia a kara może opiewać nawet na 12 000 zł, dlatego tak istotne jest prawidłowe zaklasyfikowanie przewozu.

‍

Podsumowanie

Przewóz na potrzeby własne, choć może wydawać się mniej sformalizowany niż transport zarobkowy, również wymaga spełnienia określonych warunków ustawowych i dopełnienia formalności administracyjnych. Przed rozpoczęciem przewozu przedsiębiorca powinien sprawdzić, czy ma on charakter pomocniczy wobec podstawowej działalności firmy, czy pojazd, kierowca i ładunek spełniają wymagania określone w przepisach oraz czy konieczne jest uzyskanie odpowiedniego zaświadczenia. Dopiero spełnienie wszystkich wymaganych warunków pozwala uznać taki przejazd za legalny przewóz na potrzeby własne, a nie transport drogowy wykonywany bez wymaganej licencji.

Marek Sobczyński

Ekspert ds. licencji i transportu

Regulacje Prawne
16.9.2026
13 min.
Przewóz na potrzeby własne: definicja, warunki, dokumenty
Wielu przedsiębiorców w ramach prowadzonej działalności transportuje towary lub osoby własnymi pojazdami, nie świadcząc przy tym usług przewozowych – np. sieć sklepów w ramach wewnętrznej dystrybucji, firma budowlana przewożąca materiały na budowę czy przedsiębiorstwo dowożące pracowników do zakładu. Taka aktywność, mimo że z zewnątrz przypomina każdy inny transport, podlega odrębnemu reżimowi prawnemu, stanowiąc zgodnie z prawem niezarobkowy transport drogowy, czyli przewóz na potrzeby własne. Jego wykonywanie obwarowane jest mniejszą liczbą wymogów, w stosunku do transportu stricte zarobkowego. Z pewnością nie oznacza to jednak, że w takim przypadku żadne przepisy nie regulują tej gałęzi działalności. Niniejszy artykuł systematyzuje najważniejsze zagadnienia związane z realizacją przewozów na potrzeby własne.

Nie zawsze jednak usunięcie danego auta z floty oznacza wymianę modelu na nowszy. W dobie trudnych czasów dla przewoźników drogowych często mamy do czynienia ze stopniową redukcją skali działalności lub czasowym zawieszeniem funkcjonowania całej firmy. Sprzedaż pojazdów to naturalna konsekwencja takich działań.  

Niezależnie od przyczyny, zbycie pojazdu wykorzystywanego do działalności transportowej wiąże się z pewnymi obowiązkami natury prawnej oraz formalnej. W tym artykule postaram się przybliżyć najważniejsze z nich.  

‍

Sprzedaję auto – co z wypisem?

Nie prowadzę co do tego szczegółowych statystyk, jednak, jeśli miałbym wskazać najczęstszą wątpliwość, z którą dzwonią do mnie klienci pozbywający się części swojej floty, to byłby to bez wątpienia problem związany z wypisem lub licencją.  

Załóżmy zatem, że przedsiębiorca ma auto zgłoszone do licencji transportowej a w pojeździe znajduje się stosowny wypis. Wypis ma zadanie potwierdzić, że przewoźnik realizujący transport danym pojazdem posiada uprawnienia do podejmowania i wykonania działalności gospodarczej w tym zakresie. Po pierwsze zatem – zanim pozbędziemy się auta, należy pamiętać, aby wspomniany przed chwilą wypis koniecznie z niego wyciągnąć. Dla nowego właściciela jest to dokument całkowicie zbędny, którym nie może się posłużyć.  

Co zrobić z pozostawionym wypisem? Tutaj wiele zależy od tego, jakie są przyszłe plany przedsiębiorcy. Wypis nie jest bowiem dokumentem przypisanym do konkretnego numeru rejestracyjnego i może dalej pełnić swoją rolę w innym pojeździe wykorzystywanym przez tą samą firmę. Z taką sytuacją możemy mieć do czynienia na przykład w przypadku wymiany pojazdów – jeden pojazd zostanie sprzedany i na jego miejsce pojawia się nowy. Wówczas wypis ze zbywanego pojazdu bez problemu można przełożyć do auta nabytego. Najważniejsze to pamiętać, aby liczba posiadanych wypisów nie przekroczyła liczby pojazdów, dla których przewoźnik udokumentował swoją zdolność finansową w urzędzie. Ustawa o transporcie drogowym stwierdza bowiem, że:  

Przedsiębiorca jest obowiązany zwrócić ponadliczbowe wypisy do organu, który je wydał w terminie 7 dni od dnia, w którym łączna liczba wypisów przekroczyła liczbę pojazdów, dla których został udokumentowany wymóg zdolności finansowej, zgodnie z art. 7 rozporządzenia (WE) nr 1071/2009.

Zgodnie z pozycją 1.2 taryfikatora znajdującego się w załączniku 3 do Ustawy posiadanie wypisów w łącznej liczbie przekraczającej liczbę pojazdów, dla których został udokumentowany wymóg zdolności finansowej zagrożone jest karą w wysokości 500 zł za każdy ponadliczbowy wypis.  

Niezależnie od tego, czy dochodzi do redukcji floty czy jedynie do wymiany aut, zaistniałą sytuację należy zgłosić do urzędu, który wydał firmie zezwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego (licencję krajową). Sprawę trzeba zatem skierować do Starostwa Powiatowego, Urzędu Miasta lub też do Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego (GITD). Najprostszym sposobem potwierdzenia danych wydawcy dokumentu jest przeczytanie tej informacji wprost z wypisu lub odwiedziny strony Krajowego Rejestru Elektronicznego Przedsiębiorców Transportu Drogowego (KREPTD): Ewidencja przedsiębiorców transportu drogowego - Krajowy Rejestr Elektroniczny Przedsiębiorców Transportu Drogowego

Na zgłoszenie zmian ustawodawca daje przewoźnikowi 28 dni od daty ich zaistnienia. Czasu jest zatem sporo.  

Jeżeli potrzebujesz wsparcia w zakresie zgłoszenia zmian w licencji – zapraszamy do kontaktu.  

‍

‍

Sprzedaję auto – co z tachografem?

W odniesieniu do tachografu najważniejszym obowiązkiem po stronie przewoźnika, przed finalizacją sprzedaży auta, jest pobranie danych zarejestrowanych przez urządzenie. Ich późniejsze odzyskanie może być bardzo kłopotliwe a ciągłość danych ma niezwykle istotne znaczenie w kontekście przyszłej kontroli oraz bieżącej analizy czasu pracy.  

Wczytanie pełnych informacji z tachografu możliwe jest wyłącznie w przypadku użycia karty przedsiębiorstwa danego przewoźnika oraz aktywnej blokady firmowej. Czy koniecznie należy ją dezaktywować jeszcze przed usunięciem auta z floty? Takie postępowanie zalecam, aczkolwiek nowy nabywca automatycznie zdejmie starą blokadę wsuwając do tachografu swoją kartę przedsiębiorstwa. Taryfikator nie przewiduje również żadnej sankcji za niedopilnowanie tej kwestii.  

Pisząc artykuł pod koniec sierpnia 2026 roku nie można zapomnieć również o kwestii refinansowania wymiany tachografów. Zbliża się bowiem 31 dzień miesiąca – termin, do którego należało utrzymać zgłoszenie pojazdu (objętego wsparciem) do licencji wspólnotowej. Wcześniejsza sprzedaż auta z tachografem, na który otrzymało się refinansowanie, możliwa była wyłącznie za zgodą Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Po tej dacie przewoźnik będzie jedynie zobowiązany do przechowywania dokumentów świadczących o wymianie tachografu (np. faktur) oraz wydruków danych technicznych i informacji o kalibracji.

‍

Sprzedaję auto – czy muszę zgłaszać to do urzędu?

Zbycie pojazdu zarejestrowanego w Polsce wiąże się z koniecznością zawiadomienia właściwego organu. Na dokonanie tej czynności sprzedający ma 30 dni kalendarzowych od dnia zbycia, czyli najczęściej od daty wystawienia faktury albo podpisania umowy. Niedopełnienie obowiązku może skutkować karą administracyjną w wysokości 250 zł.

Zawiadomienie należy skierować do wydziału komunikacji właściwego ze względu na miejsce zamieszkania albo siedzibę dotychczasowego właściciela. Można je złożyć osobiście, wysłać pocztą lub przekazać elektronicznie. Potrzebne będą dane nabywcy oraz kopia dokumentu potwierdzającego sprzedaż. Usługa jest bezpłatna, a potwierdzenie zgłoszenia warto zachować na wypadek późniejszych mandatów, opłat drogowych lub innych należności związanych z pojazdem.

Wyrejestrowanie jest odrębną procedurą i dotyczy między innymi kradzieży, demontażu, trwałej utraty oraz sprzedaży lub wywozu pojazdu za granicę. Zwykła sprzedaż auta innemu podmiotowi w Polsce nie stanowi podstawy do jego wyrejestrowania.

‍

Sprzedaję auto – co z polisą?

Sprzedaż pojazdu nie powoduje automatycznego rozwiązania umowy OC. Polisa przechodzi z mocy prawa na nabywcę, dlatego sprzedający powinien przekazać mu potwierdzenie zawarcia ubezpieczenia.

O sprzedaży trzeba jednak poinformować zakład ubezpieczeń w terminie 14 dni. W zgłoszeniu należy podać dane nabywcy - w przypadku osoby fizycznej imię, nazwisko, adres i numer PESEL, a w przypadku osoby prawnej nazwę, adres siedziby oraz numer REGON.

Do chwili skutecznego powiadomienia ubezpieczyciela sprzedający i nabywca odpowiadają solidarnie za zapłatę składki przypadającej za okres po sprzedaży. Nie warto więc odkładać zgłoszenia, ponieważ zakład ubezpieczeń może dochodzić nieopłaconej części składki również od poprzedniego właściciela.

Nabywca może korzystać z dotychczasowego OC do końca okresu ubezpieczenia albo wypowiedzieć polisę i zawrzeć nową. W razie wypowiedzenia sprzedającemu przysługuje zwrot składki za niewykorzystany okres ochrony. Trzeba również pamiętać, że przejęta polisa nie przedłuży się automatycznie na kolejny rok.

Inaczej może wyglądać sytuacja z dobrowolnymi ubezpieczeniami, takimi jak AC czy assistance. Ich dalszy los zależy od warunków konkretnej umowy, dlatego po sprzedaży należy skontaktować się z ubezpieczycielem.

‍

Sprzedaję auto – o czym jeszcze pamiętać?

Pojazd wykorzystywany w transporcie jest zwykle przypisany nie tylko do licencji i polisy, lecz także do wielu dodatkowych systemów. Przed jego przekazaniem warto zatem sprawdzić konto w systemie e-TOLL. Urządzenie OBU albo ZSL należy odłączyć od sprzedawanego pojazdu w Internetowym Koncie Klienta, a następnie dezaktywować, zwrócić lub przypisać do innego auta. Pozostawienie aktywnego urządzenia może prowadzić do naliczania opłat na konto dotychczasowego właściciela. Podobne działania trzeba wykonać w zagranicznych systemach opłat drogowych oraz u operatorów urządzeń działających w ramach EETS.  

Pojazd należy również usunąć lub przepisać w systemach telematycznych, GPS, kartach paliwowych, aplikacjach flotowych i umowach serwisowych. Przed przekazaniem auta warto skasować zapisane dane firmy, kierowców, tras i kontaktów, a także odebrać wyposażenie należące do przedsiębiorstwa. Dotyczy to między innymi kart paliwowych, urządzeń lokalizacyjnych, telefonów, dokumentów przewozowych i elementów wyposażenia kabiny.

Sprzedaż trzeba także prawidłowo udokumentować pod względem księgowym i podatkowym. Jeżeli pojazd stanowił środek trwały przedsiębiorstwa, należy wystawić odpowiedni dokument sprzedaży, rozliczyć przychód i podatek VAT zgodnie z sytuacją firmy oraz wykreślić auto z ewidencji środków trwałych. Szczególnej uwagi wymaga pojazd będący przedmiotem leasingu, kredytu lub zabezpieczenia- przed sprzedażą należy potwierdzić, czy przedsiębiorca rzeczywiście może nim swobodnie rozporządzać.

‍

Podsumowanie

Sprzedaż pojazdu wykorzystywanego w firmie transportowej nie kończy się na podpisaniu umowy i przekazaniu kluczyków. Wycofanie auta z floty wiąże się z kilkoma obowiązkami dotyczącymi licencji transportowej, tachografu, rejestracji oraz ubezpieczenia.

Zakres wymaganych działań zależy między innymi od tego, czy pojazd zostanie zastąpiony nowym, czy jego sprzedaż oznacza trwałe zmniejszenie floty. Warto więc wcześniej sprawdzić dokumenty związane z autem, pobrać potrzebne dane i dopilnować wymaganych zgłoszeń. Pozwoli to uporządkować sytuację formalną firmy i uniknąć problemów, które mogą ujawnić się dopiero podczas kontroli lub po przekazaniu pojazdu nowemu właścicielowi.

‍

Michał Pasik

Kierownik ds. szkoleń i rozwoju

Regulacje Prawne
28.8.2026
13 min.
Sprzedaż auta w firmie – co dalej?
Rotacja floty w firmie transportowej to nieodłączny element cyklu, który można zaobserwować niemal u każdego przewoźnika. Wymiana taboru na nowszy wiąże się w sposób oczywisty z koniecznością poniesienia określonych kosztów, które bywają jednak dosyć szybko rekompensowane korzyściami płynącymi z posiadania pojazdów mniej doświadczonych czasem. Do takich korzyści zaliczyłbym z pewnością większą niezawodność, niższe opłaty drogowe (dla pojazdów spełniających bardziej rygorystyczne normy EURO) oraz poprawę komfortu pracy kierowców i wizerunku firmy.
Brak wpisów do wyświetlenia.
Resetuj filtry
Wyszukaj lub filtruj
Thank you! Your submission has been received!
Oops! Something went wrong while submitting the form.

Rys historyczny

Wprowadzona w roku 2017 do krajowego systemu prawnego Rzeczypospolitej Polskiej ustawa z dnia 9 marca 2017r. o systemie monitorowania drogowego i kolejowego przewozu towarów oraz obrotu paliwami opałowymi (SENT) nakłada na różne podmioty obowiązek wykonywania czynności, dających właściwym organom państwa możliwość monitorowania przewozu towarów „wrażliwych”. Czynności ich śledzenia, zgodnie z art. 3 ust. 1 ustawy, dokonuje się poprzez: gromadzenie i przetwarzanie danych o przewozie w szczególności poprzez zastosowanie środków technicznych służących do śledzenia danej operacji przemieszczenia, jak również poprzez kontrolę realizacji obowiązków wynikających z ustawy.

‍

Niezbędne jest więc zdiagnozowanie obowiązków, wynikających z przepisów ustawy o których mowa w jej art. 3 ust. 1. Pierwszym z nich jest zgłoszenie przewozu danej przesyłki towarowej do rejestru. Odbywa się to poprzez wypełnienie formularza umieszczonego na Platformie Usług Elektronicznych Skarbowo – Celnych (PUESC). Zgłoszenie to, co należy podkreślić w sposób dosadny musi być aktualizowane w przypadku zmiany jakichkolwiek parametrów związanych z danym przewozem i w wielu przypadkach zamknięte po jego wykonaniu – najpóźniej w kolejnym dniu roboczym, po dniu dotarcia towaru do miejsca przeznaczenia. Środek transportu musi zostać wyposażony w odpowiedni sprzęt techniczny, który zostaje odzwierciedlony w zgłoszeniu (numer lokalizatora) a powinnością przewoźnika, jest stałe utrzymywanie transmisji danych za pomocą tego właśnie sprzętu, na całej trasie przewozu z uwzględnieniem miejsc postoju pojazdu, podczas których lokalizator również musi nadawać sygnał w sposób określony przez organy celne.

‍

W przypadku towarów, których przemieszczenie wiąże się z punktu widzenia organów zajmujących się wykonywaniem ustawy SENT ze zwiększonym ryzykiem, przewoźnik ma obowiązek przedstawić środek transportu z towarem do kontroli, w wyznaczonym przez te podmioty władcze miejscu i czasie – na wezwanie.

Wszelkie te środki mają stanowić narzędzie walki z „szarą strefą” oraz sposób kontroli obrotu artykułami nazywanymi często mianem „wrażliwych” tzn. takich, których obrót pociągał za sobą liczne przypadki wyłudzenia podatku VAT, podatku akcyzowego, jak i uchylania się od zapłaty innych danin publicznych, co daje się ustalić na podstawie uzasadnienia do projektu ustawy o systemie monitorowania drogowego przewozu towarów, opublikowanego na: www.sejm.gov.pl - druk nr 2144.

‍

Zmiany po 17 marca 2026r.

Początkowo lista towarów objętych systemem monitorowania nie była rozbudowana. Ustawodawca zapisał ją w art. 3 ust. 2 ustawy SENT. Minister właściwy do spraw finansów publicznych otrzymał jednak delegację, zapisaną w art. 3 ust. 11 do samodzielnego kształtowania w drodze rozporządzenia listy towarów podlegających monitorowaniu. Z tego uprawnienia resort korzystał wielokrotnie, rozszerzając zastosowanie reżimu przepisów omawianej tu ustawy do towarów innych  niż pierwotnie wskazano. Obowiązki zapisane w ustawie rozciągano więc na różnego rodzaju ładunki jak i odpady. Zatem obok zapisów ustawowych, dla rzetelnego ustalenia pełnej listy towarów objętych systemem, niezbędne jest także sięgnięcie do przepisów rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 25 kwietnia 2022 r. w sprawie towarów, których przewóz jest objęty systemem monitorowania drogowego i kolejowego przewozu towarów oraz obrotu paliwami opałowymi.

W tym miejscu podkreślić należy jednak bardzo wyraźnie, że dla pełnego określenia listy towarów objętych specjalnym nadzorem organów administracji, niezbędne jest również przeanalizowanie późniejszych zmian do przywołanego tu rozporządzenia. Wielokrotnie zawierały one bowiem nowe regulacje, mające charakter przepisów autonomicznych obowiązujących niejako równolegle do zapisów rozporządzenia z dnia 25 kwietnia 2022r.  

‍

W dniu 10 września 2025r. Minister Finansów i Gospodarki, wydał kolejną nowelizację przepisów rozporządzeni Ministra Finansów z dnia 25 kwietnia 2022 r. w sprawie towarów, których przewóz jest objęty systemem monitorowania drogowego i kolejowego przewozu towarów oraz obrotu paliwami opałowymi. Przyjęła ona postać rozporządzenia Ministra Finansów i Gospodarki z dnia 10 września 2025r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie towarów, których przewóz jest objęty systemem monitorowania drogowego i kolejowego przewozu towarów oraz obrotu paliwami opałowymi. Interesujące z punktu widzenia niniejszego artykułu regulacje, wchodzą w życie z dniem 17 marca 2026r.

‍

System monitorowania z tą datą, znajdzie więc zastosowanie do towarów:

objętych działem CN 61 (artykuły odzieżowe i dodatki odzieżowe, dziane) jeżeli masa brutto przesyłki towarów objętych tym działem przekraczać będzie 10 kg,

objętych działem CN 62 (artykuły odzieżowe i dodatki odzieżowe, niedziane) jeżeli masa brutto przesyłki towarów objętych tym działem przekraczać będzie 10 kg,

objętych kodem CN 6309 00 00, jeżeli masa brutto przesyłki towarów objętych tym kodem przekraczać będzie 10 kg,

objętych działem 64 CN, z wyłączeniem pozycji CN 6406, jeżeli w przesyłce towarów objętych tych działem, będzie więcej niż 20 sztuk obuwia,

objętych działem 61, 62 lub 64 CN, z wyłączeniem pozycji CN 6406, jeżeli masa brutto przesyłki, w której znajdować się będą towary z co najmniej dwóch z tych działów, przekraczać będzie 10 kg.

‍

Nowe obowiązki w tranzycie, czyli przewoźniku masz problem.

Każdy rodzaj przewozu towarów objętych systemem, niesie za sobą obowiązki do wykonania dla różnych podmiotów. Stosunkowo najprostsze jest wyjaśnienie powinności materializujących się w przypadku tranzytu dóbr, podlegających reżimowi przepisów SENT przez terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Pod pojęciem tranzytu, rozumieć należy zarówno przejazd przez Polskę w trakcie realizacji przewozu pomiędzy państwami wchodzącymi w skład Unii Europejskiej, jak i przypadek, w którym jedno, lub też obydwa z krajów nadawcy i odbiorcy członkami wspólnoty nie są. Zgodnie więc z treścią art. 7 ustawy w przypadku tranzytu zgłoszenia ( lub zgłoszeń) na PUESC dokonuje przewoźnik. Przewoźnikiem z kolei jest podmiot, który w ramach prowadzonej działalności gospodarczej dokonuje faktycznego przemieszczenia towarów. W konsekwencji więc firma transportowa, której nadawca powierzy przesyłkę lub też przesyłki, transportowane w reżimie przepisów SENT tranzytem przez nasz kraj, zmuszona będzie do utworzenia zgłoszenia przed wjazdem z danym ładunkiem na teren Rzeczypospolitej Polskiej i uzyskania numeru referencyjnego.

‍

Kolejnym obowiązkiem będzie wyposażenie pojazdu w lokalizator, który kierowca ma obowiązek uruchomić przed wjazdem na teren RP. i stale utrzymywać jego pracę. W przypadku systemowego (komunikat z PUESC) wezwania do przedstawienia środka transportu do kontroli, przewoźnik jest obowiązany żądanie to wykonać.

‍

Kary za niewykonanie wskazanych tu obowiązków przy tranzycie, przedstawiają się następująco:

za niedokonane zgłoszenia przez przewoźnika: 20 000 zł,

za dokonanie zgłoszenia w sposób nieodpowiadający stanowi faktycznemu w zakresie masy, objętości, ilości lub rodzaju towaru: 20 000 zł,

za zaniechanie wyposażenia pojazdu w lokalizator bądź przerwę w jego pracy: 10 000 zł,

nie przedstawienie pojazdu do kontroli zgodnie z wezwaniem: 20 000 zł,

brak aktualizacji zgłoszenia lub nieuzupełnienie jego treści 10 000 zł.

‍

Widać więc, że sankcje za naruszenie omawianych tu przepisów nie są niskie. Warto zatem przeszkolić pracowników firm transportowych w zakresie nowych obowiązków oraz uświadomić kontrahentom (szczególnie zagranicznym) konieczność deklarowania składu i masy przesyłek z odzieżą i obuwiem.

‍

W przypadku tranzytu zwolnione z obowiązków kreowania i aktualizacji zgłoszeń , jak i śledzenia towarów, będą jedynie te przesyłki zawierające artykuły z działu CN 61, CN 62 lub CN 64, które przewożone są z jednoczesnym dochowaniem dwóch warunków:

transportuje je firma posiadająca status operatora pocztowego

towar jest przemieszczany wyłącznie w paczkach pocztowych w rozumieniu Prawa Pocztowego.

Zatem wyłączenie jakichkolwiek przejazdów tranzytowych z reżimu omawianych tu regulacji wydaje się mało prawdopodobne, mając w pamięci definicję przesyłki pocztowej.  

Import i co dalej?

W przypadku operacji importowej, rozpoczynającej się na terytorium innego niż Rzeczpospolita Polska państwa, z miejscem zakończenia przewozu na terenie naszego kraju, obowiązek dokonania zgłoszenia towarów podlegających ustawie SENT, zawierającej produkty objęte tą regulacją od dnia 17 marca 2026r. spoczywać będzie na „podmiocie odbierającym” (zgodnie z art. 6 ust. 1 ustawy). Trzeba będzie się z niego wywiązać przed rozpoczęciem przewozu na terenie Rzeczypospolitej Polskiej.

‍

Pojęcie „podmiot odbierający”, zdefiniowane zostało w sposób formalny w art.   2 pkt 6 ustawy, cyt: 6) podmiot odbierający:

  1. osoba fizyczna, osoba prawna lub jednostka organizacyjna nieposiadająca osobowości prawnej, prowadząca działalność gospodarczą, dokonująca wewnątrzwspólnotowego nabycia towarów, importu towarów lub nabycia towarów w przypadku dostawy towarów w rozumieniu ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Dz. U. z 2024 r. poz. 361 i 852) albo ;
  2. zużywający podmiot olejowy nieprowadzący działalności gospodarczej;

‍

Przewoźnik z kolei, będzie obowiązany do aktualizacji zgłoszenia, przed rozpoczęciem przejazdu na terenie Polski, poprzez uzupełnienie (aktualizację) sporej ilości danych. Z kolei podmiot odbierający, po rozładunku towaru, winien uzupełnić zgłoszenie wprowadzając informację o jego odbiorze. Będzie obowiązany tego dokonać, najpóźniej w następnym dniu roboczym, po dniu dostarczenia towaru. Stanowi to zamknięcie zgłoszenia.

‍

Kary za niewykonanie wskazanych tu obowiązków przy imporcie, przedstawiają się następująco:

za niedokonane zgłoszenia przez podmiot odbierający: 46% wartości brutto towaru podlegającego zgłoszeniu, nie mniej niż 20 000 zł,

za dokonanie zgłoszenia w sposób nieodpowiadający stanowi faktycznemu w zakresie masy, objętości ilości lub rodzaju towaru: 46% różnicy wartości brutto towaru zgłoszonego i towaru rzeczywiście przewożonego, podlegającego obowiązkowi zgłoszenia, nie mniej niż 20 000 zł,

za nieprzedstawienie środka transportu do kontroli na wezwanie: 20 000 zł,

za zaniechanie wyposażenia pojazdu w lokalizator bądź przerwę w jego pracy: 10 000 zł,

za brak aktualizacji zgłoszenia: 10 000 zł. 

‍

Przewóz towarów objętych od dnia 17 marca 2026r. reżimem omawianych tu przepisów będzie wyłączony w całości spod opisanych tu obowiązków przy imporcie, jeśli podmiot obowiązany do przesłania do rejestru zgłoszenia:

  1. posiada status upoważnionego przedsiębiorcy AEO, o którym mowa w art. 38 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 952/2013 z dnia 9 października 2013 r. ustanawiającego unijny kodeks celny lub
  2. jest stroną zawartej z Szefem Krajowej Administracji Skarbowej umowy o współdziałanie, o której mowa w art. 20s ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa.

‍

W przypadku importów, spod reżimu ustawy wyłączone będą również artykuły z działów CN 61, CN 62 oraz CN 63, przewożone przez operatorów pocztowych w paczkach pocztowych w rozumieniu Prawa pocztowego.

‍

Ładujemy w kraju odzież lub obuwie.

W tej części przeanalizowane zostaną obowiązki nałożone przez prawodawcę w zakresie przewozów rozpoczynających się na terenie Rzeczypospolitej Polskiej – a zatem transportów krajowych i eksportów opisanych w art. 5 ustawy. W tego typu przypadkach, zobowiązany do przesłania zgłoszenia na PUESC jest podmiot wysyłający, zdefiniowany w art. 2 pkt 7 ustawy, jako,

cyt: "podmiot wysyłający - osoba fizyczna, osoba prawna lub jednostka organizacyjna nieposiadającą osobowości prawnej, prowadząca działalność gospodarczą, dokonująca:"

  1. dostawy towarów w rozumieniu ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług:

    ostatniej przed rozpoczęciem przewozu towarów - w przypadku gdy jest dostawcą towaru, a po wydaniu towaru jest on przewożony na rzecz podmiotu odbierającego,

    uprawnioną do rozporządzania towarami jak właściciel w momencie rozpoczęcia przewozu - w przypadku gdy dostarcza towary na rzecz podmiotu odbierającego w celu dokonania dostawy towarów po zakończeniu przewozu towarów,

  2. wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów w rozumieniu ustawy, o której mowa w lit. a,
  3. eksportu towarów w rozumieniu ustawy, o której mowa w lit. a.

‍

Przewoźnik z kolei przez rozpoczęciem podróży krajowej lub eksportowej jest obowiązany zgłoszenie zaktualizować, poprzez wprowadzenie wielu istotnych informacji. Aktualizacja zgłoszenia przez przewoźnika w praktyce będzie możliwa jedynie po przekazaniu numeru zgłoszenia oraz wygenerowanego przy jego przesyłaniu elektronicznego klucza.

‍

W przypadku dostawy towarów (krajowej) podmiot odbierający uzupełnia zgłoszenie o informację o odbiorze towaru, nie później niż w dniu roboczym następującym po dniu dostarczenia towaru.

‍

Kary za niewykonanie wskazanych tu obowiązków przy przewozach opisanych w art. 5 ustawy przedstawiają się następująco:

za niedokonane zgłoszenia przez podmiot wysyłający: 46% wartości brutto towaru podlegającego zgłoszeniu, nie mniej niż 20 000 zł,

za dokonanie zgłoszenia w sposób nieodpowiadający stanowi faktycznemu w zakresie masy, objętości, ilości lub rodzaju towaru: 46% różnicy wartości brutto towaru zgłoszonego i towaru rzeczywiście przewożonego, podlegającego obowiązkowi zgłoszenia, nie mniej niż 20 000 zł,

za nieprzedstawienie środka transportu do kontroli na wezwanie: 20 000 zł,

za zaniechanie wyposażenia pojazdu w lokalizator bądź przerwę w jego pracy: 10 000 zł,

za brak aktualizacji zgłoszenia: 10 000 zł. 

‍

Przepisy tu omawiane trzeba będzie stosować do przejazdów opisanych w art. 5 jeśli:

  1. przewóz towarów pochodzących z terytorium państwa trzeciego, nastąpi po uprzednim dopuszczeniu ich w kraju do swobodnego obrotu w Unii Europejskiej, i których miejsce zakończenia przewozu jest poza terytorium kraju w innym państwie członkowskim,
  2. przewozowi towarów, nie towarzyszy faktura w rozumieniu ustawy z dnia 11 marca 2004r. o podatku od towarów i usług (Dz. U. z 2025 r. poz. 775, 894, 896 i 1203) dokumentująca dostawę towarów, wewnątrzwspólnotową dostawę towarów albo eksport towarów w rozumieniu tej ustawy, przy czym w przypadku faktury w postaci elektronicznej w formacie umożliwiającym zapoznanie się z jej treścią;

‍

Warto poświęcić nieco czasu na drugi ze wskazanych tu przypadków. Przejazd rozpoczynany na terenie Rzeczypospolitej Polskiej nie będzie objęty monitorowaniem jeśli kierowca okaże fakturę za przewożoną partię artykułów o kodach CN 61, CN 62 oraz CN 64. Największym w tym kontekście problemem wydaje się uświadomienie kierowcom takiego stanu rzeczy. Ten proces nie będzie łatwy. Kierowcy nie będą mieli świadomości, iż okazanie faktury zmieni sytuację prawną przesyłki. Z dotychczasowej praktyki wiemy, iż  nawet wyposażeni w fakturę, nie będą uświadomieni co do obowiązku jej okazania kontrolującym. Z kolei firmy handlujące i producenci odzieży i obuwia, nie są skłonni dołączać faktur do tego typu przesyłek, co powodowane jest chęcią utrzymania tajemnicy handlowej.

‍

Przewóz towarów rozpoczynający się na terenie RP,  objętych od dnia 17 marca 2026r. reżimem omawianych tu przepisów, będzie wyłączony w całości spod opisanych tu obowiązków w przypadku,  w którym podmiot obowiązany do przesłania do rejestru zgłoszenia:

  1. posiada status upoważnionego przedsiębiorcy AEO, o którym mowa w art. 38 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 952/2013 z dnia 9 października 2013 r. ustanawiającego unijny kodeks celny lub
  2. jest stroną zawartej z Szefem Krajowej Administracji Skarbowej umowy o współdziałanie, o której mowa w art. 20s ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa.

‍

W przypadku eksportu i transportów krajowych, spod reżimu ustawy wyłączone będą również  artykuły z działów CN 61, CN 62 oraz CN 63, przewożone przez operatorów pocztowych w paczkach pocztowych w rozumieniu Prawa pocztowego.

‍

Jest źle, co robić?

Jak widać kary za niewykonanie obowiązków w zakresie monitorowania przewozów odzieży i obuwia będą bardzo wysokie a ich następstwa dotkliwe. Z tych przyczyn warto skupić się, na przygotowaniu firm do nowej sytuacji prawnej w tym zakresie. DRIVIA ma oczywiście przygotowany personel i w zakresie usług doradczych, jest w stanie pomóc w przygotowaniu podmiotów nadających czy też odbierających tego typu przesyłki, jak i przewoźników. Zapraszamy wiec do kontaktu.

‍

Maciej Wyrzykowski

Ekspert ds. transportu, wykładowca

‍

Regulacje Prawne
15.1.2026
2 min
Wozisz odzież lub obuwie – będziesz śledzony.
Jedyną rzeczą stałą w transporcie są zmiany. Władza zapewnia nam ciągłą konieczność dostosowywania się do zmieniających się uwarunkowań prawnych w transporcie. Obok objęcia nowych dróg systemem elektronicznego poboru opłat, zmian związanych z Krajowym Systemem e-Faktur, już w marcu trzeba będzie dostosować się do nowych regulacji związanych z monitorowaniem przewozów. Wejdzie bowiem w życie obowiązek zgłaszania organom państwa przewozów odzieży i obuwia a także śledzenia przejazdów z tego typu ładunkami.

Zmiany w wynagrodzeniach w branży transportowej od stycznia

‍

Płaca minimalna — najważniejsze informacje dla firm transportowych

Przed nami nowy rok, a co za tym idzie oprócz nowych perspektyw również nowe obowiązki. Dzień 1 stycznia dla działów kadr i płac jest dniem wprowadzenia dla pracowników nowej dokumentacji – nowe wzory umów, nowe porozumienia zmieniające – zgodnie z nową stawką płacy minimalnej. Od 1 stycznia 2026 r. płaca minimalna wzrośnie do 4806 zł brutto miesięcznie (wzrost o 140 złotych brutto w stosunku do roku ubiegłego) – a w przypadku stawki godzinowej wzrost do kwoty 31,40 zł (wzrost o 0,9 zł). Pracodawcy muszą przygotować się na te zmiany już teraz, tak aby od początku kolejnego roku obowiązywały prawidłowe stawki i dokumenty.

‍

Wzrost płacy minimalnej – konsekwencje dla kierowców i pracodawców

Podstawowym obowiązkiem firm transportowych jest ponowne przyjrzenie się stawkom na umowach kierowców. Warto tutaj podkreślić, że kierowcy, jako pracownicy stale wykonujący pracę poza siedzibą pracodawcy korzystają z możliwości wynagrodzenia w formie ryczałtu – za godziny nadliczbowe i nocne. Analiza pracy kierowcy w ostatnim roku powinna być punktem wyjścia do ewentualnej waloryzacji tych ryczałtów. Pamiętajmy również, że zgodnie z obowiązującymi przepisami dot. płacy minimalnej składniki te nie mogą być częścią wynagrodzenia minimalnego. Konstruując więc nowe porozumienia zmieniające, należy bardzo mocno wziąć ten aspekt pod uwagę. Nie zapominajmy również o składniku, który wywodzi się z ustawy o czasie pracy kierowców (Dz. U. 2004 Nr 92 poz. 879), a który jest w zasadzie nieodłącznym elementem wynagrodzenia kierowcy – mowa tu o wynagrodzeniu za dyżur, które jeszcze w roku 2026 będzie mogło być razem z wynagrodzeniem zasadniczym częścią wynagrodzenia minimalnego.

‍

Przeciętne wynagrodzenie a składki ZUS kierowców

‍

Wyższe przeciętne wynagrodzenie – co to oznacza dla kosztów zatrudnienia?

Kolejnym ważnym aspektem, jeśli nie najważniejszym, jest wzrost przeciętnego wynagrodzenia – będącego jednocześnie możliwą najniższą podstawą oskładkowania dla kierowców oddelegowanych. Zgodnie z założeniami ustawy budżetowej, nowe przeciętne wynagrodzenie od stycznia 2026 roku wyniesie 9420 złotych. I to nie wzrost płacy minimalnej, ale fakt, że wzrasta przeciętne wynagrodzenie, może okazać się największym wyzwaniem dla branży transportowej.

Podkreślmy, że wynagrodzenie kierowców zarabiających powyżej tej kwoty – nawet przy największej zalecanej przez nas optymalizacji (ulgi ZUS i PIT, sanitariaty, ekwiwalenty BHP) – będzie niosło za sobą konieczność odprowadzania przez pracodawcę składek od niebagatelnej kwoty 9420 zł. Pamiętajmy, że w roku 2022, kiedy wprowadzano Pakiet Mobilności to przeciętne wynagrodzenie wynosiło „zaledwie” 5922 zł i rosło przez kolejne lata – podnosząc jednocześnie koszty firm transportowych  i osiągając w roku 2025 poziom 8673 zł.  

‍

ZUS kierowcy delegowanego – nowe wyliczenia i wpływ na budżet firmy

Co to oznacza dla rachunku kosztów firmy? Przy założeniu, że kierowca osiąga przychód wyższy niż przeciętne wynagrodzenie, firmy transportowe muszą zmierzyć się z kosztem ZUS-u za jednego kierowcę w wysokości 3952,26 zł. Odnotujemy więc wzrost o 313,41 zł – i to właśnie na taką kwotę wzrostu kosztów muszą przygotować się pracodawcy. Dla porównania koszt ten w roku 2025 wynosił 3638,85 zł.

Rodzaj składki 2025 (8673,00) 2026 (9420,00) Zmiana
Emerytalne (19,52%) 1692,96 1838,78 +145,82
Rentowe (8%) 693,85 753,6 +59,78
Chorobowe (2,45%) 212,49 230,79 +18,3
Wypadkowe (1,67) 144,84 157,31 +12,47
Zdrowotne (9%) 673,55 731,57 +58,02
FP (2,45%) 212,49 230,79 +18,3
FGŚP (0,1%) 8,67 9,42 +0,75
SUMA 3638,85 3952,26 +313,41

Co również bardzo ważne – jeżeli dokumentacja wewnątrzzakładowa przedsiębiorstwa ustala termin wynagrodzenia z przesunięciem na początek kolejnego miesiąca (np. na 10 dzień miesiąca za miesiąc poprzedni) – taką kwotę będzie trzeba zapłacić już z wynagrodzenia za grudzień. Bowiem przychód jaki osiągnie kierowca, będzie już przychodem styczniowym – zgodnie z ustawą o podatku dochodowym od osób fizycznych – a tak właśnie ustalamy podstawę oskładkowania dla ZUS.

‍

Obowiązki pracodawców od stycznia

‍

Kontrola zgodności rozliczeń z nowymi przepisami

Nowe stawki to nie tylko obowiązek wypłaty wyższego wynagrodzenia minimalnego, ale przede wszystkim dostosowania dokumentacji, oprogramowania oraz w dalszej kolejności weryfikacja rozliczeń i ich zgodności z nowymi przepisami.  

Checklista dla firmy transportowej – co trzeba zrobić przed styczniem?

‍

Weryfikacja umów i dokumentacji pracowniczej:
  1. Aktualizacja wynagrodzenia zasadniczego;
  2. Weryfikacja wynagrodzenia za dyżury
  3. Waloryzacja lub ponowne wyliczenie ryczałtów za pracę w godzinach nocnych i nadliczbowych
Weryfikacja ustawień oprogramowania do rozliczania czasu pracy.
Aktualizacja systemów płacowych – nowe stawki, nowe podstawy, nowe zasady oskładkowania.

W roku tak dużych zmian dobra organizacja rozliczeń staje się równie ważna jak dobra organizacja tras. Dlatego warto powierzyć kadry i płace specjalistom DRIVIA — aby mieć pewność, że wszystko działa zgodnie z przepisami i bez nadmiernych kosztów. Przeoczenie jednego elementu dokumentacji może kosztować więcej niż sama podwyżka płacy minimalnej. Dla kadr i płac w transporcie najważniejsza staje się więc optymalizacja oraz gotowość do wdrożenia zmian już przy grudniowych wypłatach liczonych w styczniu.

‍

Paulina Bis

Wspólnik / Ekspert ds. kadr i płac w transporcie

15.1.2026
2 min
Zmiany w wynagrodzeniach kierowców od stycznia - co muszą wiedzieć firmy transportowe?
Od stycznia transport wchodzi w rok większych kosztów pracy i dokładniejszej kontroli dokumentacji kadrowo-płacowej. Minimalne wynagrodzenie rośnie, ale to przeciętne wynagrodzenie — stanowiące podstawę składek ZUS dla kierowców delegowanych — będzie największym obciążeniem finansowym. Firmy muszą więc nie tylko przygotować budżet, lecz także dobrze przeliczyć dyżury, ryczałty oraz prawidłowo ustawić programy płacowe, aby uniknąć błędów przy rozliczeniach.

Działania Państwowej Inspekcji Pracy, ZUS i KAS, a także kierunek debaty publicznej wokół rynku pracy, zapowiadają nową rzeczywistość dla wielu firm transportowych. Wielu kierowców świadczących dziś usługi w formule B2B może zostać uznanych za pracowników etatowych — szybciej i łatwiej niż dotychczas.

W tym tekście wyjaśniamy, co realnie się zmienia, co się nie zmienia mimo ostatnich decyzji rządu oraz jak firmy transportowe mogą się na to przygotować.

‍

O co właściwie chodzi? Umowa swoje, rzeczywistość swoje

Od dawna powtarzamy, że nie liczy się nazwa umowy, ale sposób, w jaki kierowca faktycznie pracuje.
I to właśnie będzie kluczowe dla PIP.

O charakterze współpracy decydują m.in.:

kto ustala czas, miejsce i sposób wykonywania przewozów,

czy kierowca używa własnego taboru,

czy może odmówić przyjęcia zlecenia,

czy sam organizuje pracę,

czy ponosi ryzyko gospodarcze,

czy świadczy usługi także dla innych podmiotów.

W transporcie granica między B2B a etatem jest często bardzo cienka. Kierowca „na działalności” i kierowca „na etacie” wykonują często identyczne zadania, korzystają z tego samego sprzętu i pracują według tych samych grafików. To klasyczny przykład samozatrudnienia zależnego — a to najłatwiej przekwalifikować na stosunek pracy.

‍

Ważna korekta legislacyjna: projekt reformy PIP wraca do resortu

W debacie publicznej pojawiło się wiele informacji o planowanej reformie Państwowej Inspekcji Pracy, która miała przyznać inspektorom bardzo szerokie uprawnienia, w tym możliwość reklasyfikacji umów cywilnoprawnych na umowy o pracę w drodze decyzji administracyjnej.

Projekt ten został wprawdzie zatwierdzony przez Stały Komitet Rady Ministrów, jednak Prezes Rady Ministrów zdecydował o jego wycofaniu z porządku prac Rady Ministrów. Zdaniem Premiera kluczowe pozostaje utrzymanie dotychczasowych zasad, zgodnie z którymi o spełnieniu przesłanek istnienia stosunku pracy rozstrzygają sądy, a nie organ administracji.

W konsekwencji projekt został ponownie skierowany do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w celu przygotowania jego nowej wersji.

Nie oznacza to jednak odwrotu od zaostrzenia podejścia do pozornego B2B. Kierunek zmian pozostaje niezmienny, a presja kontrolna PIP, ZUS i KAS rośnie już dziś — niezależnie od ostatecznego kształtu ustawy. Można spodziewać się rozwiązań pośrednich, które przyspieszą ustalanie stosunku pracy, nawet jeśli formalnie pozostanie ono w gestii sądów.

‍

Kontrole trwają i będą trwać

Niezależnie od losów reformy PIP:

kontrole PIP, ZUS i KAS są coraz bardziej skoordynowane,

instytucje wymieniają dane i budują profile ryzyka,

branża transportowa znajduje się wysoko na liście obszarów „do sprawdzenia”,

analizowana jest praktyka, a nie tylko dokumenty.

Oznacza to, że model B2B funkcjonujący jak etat nadal będzie kwestionowany — tyle że na drodze kontroli i postępowań sądowych, a nie decyzji administracyjnej „od ręki”.

‍

Ile to będzie kosztować? Szacujemy: nawet +3 000 zł miesięcznie na kierowcę

Jeżeli współpraca B2B zostanie uznana za stosunek pracy, koszt jednego kierowcy wzrośnie średnio o ok. 3 tys. zł miesięcznie.

A przecież już dziś branża mierzy się z:

Pakietem Mobilności,

rosnącą płacą minimalną,

wyższą podstawą wymiaru składek,

rosnącymi kosztami paliwa i obsługi floty.

Do tego dochodzi ryzyko utraty części ulg PFRON, jeśli B2B zostanie uznane za etaty.

‍

Czy B2B zniknie? Nie — ale zostanie ograniczone

Uspokajamy: B2B pozostaje legalne.

Natomiast od 2026 r. będzie bezpieczne jedynie tam, gdzie rzeczywiście działa jak usługa, a nie jak etat.

B2B obroni się tam, gdzie:

kierowca jeździ własnym taborem,

pracuje dla kilku firm,

decyduje o czasie i miejscu pracy,

ponosi część kosztów i ryzyk.

Jeśli kierowca na B2B pracuje faktycznie jak etatowiec — ryzyko przekwalifikowania będzie bardzo wysokie.

‍

Czego będzie szukał inspektor? Przede wszystkim praktyki

Umowa to tylko jeden dokument. Inspektorzy będą analizować znacznie więcej:

korespondencję dyspozytor–kierowca,

grafiki i instrukcje,

logi zleceń i systemów telematycznych,

ogłoszenia o pracę,

sposób rozliczania tras,

różnice między etatem a B2B,

kto zapewnia pojazd i paliwo,

czy kierowca może odmówić zlecenia.

To codzienna praktyka przesądzi o wyniku kontroli — nie zapisy w umowie.

‍

Dlaczego dokumenty często nie wystarczą? Bo rozmijają się z rzeczywistością

Najczęściej widzimy takie problemy:

umowa mówi o samodzielności — a kierowca ma sztywne godziny,

umowa mówi o swobodzie zleceń — a kierowca nie może odmówić,

umowa mówi o ryzyku wykonawcy — a kierowca korzysta tylko z firmowego taboru,

umowa mówi o elastyczności — a kierowca ma meldować się o 6:00.

Taki model nie obroni się przed PIP — niezależnie od jakości dokumentów.

‍

Jak się przygotować? Nasze rekomendacje

  1. Wykonaj rzetelny audyt umów – przejrzyj wszystkie relacje B2B i sprawdź, gdzie są punkty ryzyka.
  2. Zbuduj prawdziwe B2B tam, gdzie chcesz je utrzymać

    możliwość odmówienia zlecenia,

    indywidualne zlecenia,

    rozliczenia za korzystanie z firmowego pojazdu,

    element realnego ryzyka,

    prowadzenie usług także dla innych klientów.

  3. Przygotuj „teczkę kontroli”

    umowy, aneksy,

    korespondencję potwierdzającą niezależność,

    logi zleceń,

    dokumenty dot. ryzyka gospodarczego,

    faktury od innych klientów (jeśli są).

  4. Zaplanuj budżet na rok 2026 – uwzględnij ryzyko etatyzacji ok. 3 000 zł miesięcznie per kierowca.
  5. Sprawdź ulgi i dopłaty – zwłaszcza PFRON i inne preferencje, które mogą ulec zmianie.
  6. Przeszkol dyspozytorów i brygadzistów – to oni najczęściej, nieświadomie, nadają B2B charakter etatu.

Podsumowanie — w którą stronę zmierza branża?

Zmiany w prawie nie likwidują B2B. Ale mocno ograniczają obszar, w którym można je stosować.

Firmy, które:

zrobią audyt,

uporządkują dokumentację,

rozdzielą procesy B2B i etatu,

przygotują „teczkę kontroli”,

zabezpieczą budżet,

rozpoczną 2026 rok spokojniej i świadomie.

Ci, którzy tego nie zrobią — mogą stanąć przed szybką decyzją PIP, dopłatami i poważnym zagrożeniem konkurencyjności.

Jeśli chcesz sprawdzić, czy Wasz model współpracy z kierowcami jest bezpieczny — możemy w tym pomóc.

Przeprowadzimy audyt umów, procedur i codziennej praktyki operacyjnej.
To najlepszy moment, żeby przygotować firmę na zmiany, które nadchodzą naprawdę szybko.

‍

Marek Dorabiała

CEO / Założyciel

‍

Regulacje Prawne
9.1.2026
2 min
B2B w transporcie pod presją. Co naprawdę zmieni (i czego nie zmieni) wstrzymana reforma PIP i jak przygotować firmę
Od lat obserwujemy, jak w polskim transporcie drogowym model B2B i inne umowy cywilnoprawne pozwalały firmom działać szybciej, elastyczniej i taniej. Dzięki nim możliwe było sprawniejsze zarządzanie flotą i częściowe poradzenie sobie z brakami kadrowymi. Dziś jednak widać wyraźnie, że ten model znajduje się pod coraz silniejszą presją regulacyjną i kontrolną.
Brak wpisów do wyświetlenia.
Resetuj filtry
Wyszukaj lub filtruj
Thank you! Your submission has been received!
Oops! Something went wrong while submitting the form.